Rudson
Mamy październikowe 2007
..
Asionek a`propos zapomnienia jezyka, to ja tak mialam podczas cc, kurka nie moglam sliny przelknac jak na stole lezalam i za chiny nie moglam sobie przypomniec jak to powiedziec;-) Teraz to smieszne jest, ale wtedy tak sie nameczylam, ze tylko o tym myslalam:-)
jeżeli chodzi o medycyne, pobyt w szpitalu itp i język obcy, to ja miałam 2 śmieszne sytuacje:
1. w USA miałam usuwany wyrostek i strasznie się bałam ze jak mnie wybudzą to mnie zamroczy i po polsku bedę gadać...ale o dziwo otworzyłam oczy i pierwsze co zapytałam po ang. to gdzie mój narzeczony

2. w czasie porodu jak już bardzo cierpiałam to krzyczałam " I'm gonna die here....a później kill me kill me"...no jakiś obłęd teraz to mnie bawi ale wtedy to na poważnie chciałam umrzeć


to się nazywa lenistwo

