reklama

Październik 2011

Widzę że temat zwierzaków:)

To i ja się Naszym dorobkiem pochwalę :) Ryszard :))
Zobacz załącznik 364436Zobacz załącznik 364437

jaki kocur piekny :)
ehh przez wasze fotki znowu mam faze na zwierze :)

Justś-to chyba jakaś rasowa bestja,ale ma ogon pięęęęękny.
Nasza kotka ma smutną historię,otóż,ktoś ją wyrzucił na środek ulicy w paczce po frytkach z McDonalda i pewnie w końcu ktoś by ją przejechał,gdyby nie nasza Julka,a teraz jest jej oczkiem w głowie.Kotka miała wtedy 8 tyg.Nie wiem co z niej za kundelek,ale jest bardzo mała i ponoć większa już nie urośnie,może i dobrze będzie mniej włosów:wściekła/y:

kurcze dobrze , ze ja znalezliscie !! ludzie to serca nie maja :/
ja jakos daje rade i jeszcze sie gole , ale latwo nie jest ... a co bedzie pozniej ??

Czesc dziewczyny.

Przepraszam ze tak dlugo sie nie odzywalam. Ale jakos mnie dolek dopadl. Zmeczenie. Czytam was ale jakos nie mam weny by cos madrego napisac. Chandra na maxa mnie zlapala. Leze w lozku patrze w sufit i tak sobie dumam...
Dopadly mnie watpliwosci czy sobie poradze itd...

Ciesze sie ze u was wszystko wporzadku...

Werka nie smutaj sie !! bedzie dobrze , napewno dasz rade i bedizesz super mamusia :)
 
reklama
Rudson-no to dawaj kochana wpadaj pojedziemy na shopping może do Woodfield co??
A tak na serio to uwierzcie mi nie rozglądałam się jeszcze za niczym dla maluszka-a chyba juz pora.
 
Lena a wierzysz że ja nigdy nie latałam lotem :-D...zawsze innymi różniastymi ...zazwyczaj włoskimi liniami z przesiadką w Mediolanie. A jak zjeżdżaliśmy już na stałe do Polandu z Domisiem jak miał 6 miesięcy to sobie zrobiliśmy wycieczkę. Z chicago do dublina, przesiadka do Edynburga - tam spędziliśmy 5 dni i dopiero do Polski :-D
Tęsknie za Chicago...najlepszych przyjaciół tam zostawiłam...ulubioną pracę...fajne łatwe życie... ale mój mąż był bardzo nieszczęśliwy, gasł mi w oczach...czego się nie robi dla miłości :-D:-D:-D
....z miłości do niego wszystko rzuciłam w polsce i pojechałam za nim....i z miłości do niego wróciłam :-)
 
Pracowałam w biurze projektowym jako kreślarz i załatwiałam też wszystkie spotkania i sprawy w CIty Hall of Chicago związane z uzyskaniem permitów dla naszych projektów. Fajnie było bo bardzo mieszane towarzystwo z całego świata...trochę pracy przy kompie w biurze a trochę w terenie...fajny szef...luzik. Pracowałam do porodu bo dobrze się czułam i lubiłam tą robotę :tak::tak:...
 
Rudson-no to faktycznie fajna praca..Ja niestety nie mam szczęścia do pracodawców,a teraz siedzę w domciu i jestem tu BOSSEM HA:-D
Dorabiam sobie pilnowaniem dzieciakow mam dwie dziewczynki do opieki po prawie 3 latka i tak sie na razie kręci.Z polski jestem pielęgniarką i nic innego nie umiem robić niestety.Zrobiłam tu szkolę dental assistant,pracowałam w tym zawodzie,ale tak wyżej napisałam z doktorkiem nie wytrzymałam,zreszta na swoje usprawiedliwienie dodam,że rok po moim odejściu gościu stacił licencję,po skargach pacjentów.
 
reklama
Elifit jestem 2 bloki dalej :-D:-D:-D:-D:-D dawaj jakąś kawusię jutro :tak::tak::tak:

a do pubu zapraszam...aczkolwiek nie wiem co się tam dzieje bo niedoglądam tego dobytku :-D:-D al jana pawła II 1b - prohibicja pub....nie pali się od zawsze więc miejsce przyjazne ciężarnym :-D:-D

chyba że rano bo ja jutro juz jade, będę też w lipcu, jaki masz nr domu? chcesz to napisz na pw..

idę paciu buziaczki
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry