gugula
Fanka BB :)
ale macie fajne te zwierzaki 
ja bym chciala czy to pieska czy kotka,ale moj jets bardzo anty, i mi szkoda by bylo zwierza..inna sprawa,ze do polski jezdzimy conajmniej 2 razy do roku, i taka podroz meczaca dla zwierza, poza tym w aucie z miejscem srednio,bo zawsze jak wracamy to zaladowani na maxa...a tu nie bardzo byloby z kim zostawic... poza tym mieismy w pl kotke,ale oddalam do rodzicow jak sie wyprowadzalismy do norwegii....a szkoda, fajna zadziora
tylko moj szanowny malz jej nie trawil cos....
a ja wpadlam sie pochwalic,ze zaczynamy odnosic sukcesy w kwestii pieluch
wprowadzilam malemu naklejki-nagrody i tak mu sie spodobalo,ze prawie zawsze jak go posadze,to zrobi siusiu na nocnik
raz nawet udalo mi sie wyczaic,ze robi kupcie i jak go posadzilam to ladnie dokonczyl na nocniku, pozniej obejrzal i sie ucieszyl, poszedl wurzycic ze mna do kibelka i zrobil jej papa
no i przez caly dzien mamy 2 wpadki: jedno siku (bo przegapilam i go 1,5 godziny nie posadzilam na nocnik,a on sam wolac nie chce) i jedna kupka,ktora za pozno wyczailam.... ale jestem bardzo pozytywnie nastawiona do nauki juz teraz :-)
dzis z poczatku oprocz naklejki dwalam mu smakolyka (czekoladka) zeby skojarzy naklejke z czyms fajnym,ale pozniej juz cieszyl sie z samej naklejki,wiec obywalo sie bez slodycza
kurde,ale jestem szczesliwa
teraz tylko mam nadzieje,ze to nie bylo jednorazowe dzis,tylko,ze bedzie coraz lepiej i ze zacznie wolac 
milego wieczorku kobiety :-)
ja bym chciala czy to pieska czy kotka,ale moj jets bardzo anty, i mi szkoda by bylo zwierza..inna sprawa,ze do polski jezdzimy conajmniej 2 razy do roku, i taka podroz meczaca dla zwierza, poza tym w aucie z miejscem srednio,bo zawsze jak wracamy to zaladowani na maxa...a tu nie bardzo byloby z kim zostawic... poza tym mieismy w pl kotke,ale oddalam do rodzicow jak sie wyprowadzalismy do norwegii....a szkoda, fajna zadziora
a ja wpadlam sie pochwalic,ze zaczynamy odnosic sukcesy w kwestii pieluch
no i przez caly dzien mamy 2 wpadki: jedno siku (bo przegapilam i go 1,5 godziny nie posadzilam na nocnik,a on sam wolac nie chce) i jedna kupka,ktora za pozno wyczailam.... ale jestem bardzo pozytywnie nastawiona do nauki juz teraz :-)dzis z poczatku oprocz naklejki dwalam mu smakolyka (czekoladka) zeby skojarzy naklejke z czyms fajnym,ale pozniej juz cieszyl sie z samej naklejki,wiec obywalo sie bez slodycza
kurde,ale jestem szczesliwa
teraz tylko mam nadzieje,ze to nie bylo jednorazowe dzis,tylko,ze bedzie coraz lepiej i ze zacznie wolac milego wieczorku kobiety :-)


