Witam się Kochane !!!
Ja wpadłam powiedzieć że wszystko jest ok ...
W sobotę dżemowałam, sokowałam i kompotowałam
bo M nazrywał wiśni i porzeczek, musiałam to przerobić bo szkoda ...
Wczoraj za to myślałam że mnie odwiezie ...
Mamuśka przyjechała na kawkę i z****ła mnie jak psa ...
co z tego jak i tak dziś zaczynamy mały remont w naszym pokoju
gdy M wróci z pracy ... znowu się nachodzę, nanoszę, itp
Mama powiedziała że przyjedzie mi pomóc ale do czego ją wołać???
do wynoszenia rzeczy z mebli ??? raczej dam radę ...
idę do sklepu póki nie pada,
szaro, buro i ponuro u nas :-(
mam nadzieję że u Was wszystko ok ale poczytam później
ściskam i buziam brzuszki
