czesc Mamusie- się nie odzywałam ze 3 tygodnie chyba, ale jakoś brak weny do pisania, zresztą ja i tak zawsze wolę Was poczytać niz pisać, tak jak w życiu wolę słuchać niż mówić

, no ale od czasu do czasu wypada dać głos. Ja dziś od rana też parę kopniaczków otrzymałam od syncia w okolicach pępka- na każdym USG ma głowę w dole, więc mniemam, że dostaję z buta i tak sobie myślę, że jak będzie większe to moje żebra będą zmasakrowane. A w ogóle to jak byłam w piątek u ginki, to powiedziałą, że wszystko mniej więcej jest na 24 tydzień, za to kości udowe bardzo długie jak na tydzień 26, czyli jeszcze chwila i będzie kop w żebra jak nic...
Lecę na słabiutką kawkę..