reklama

Październik 2011

Ja sie porodu i bolu nie boje (jeszcze ;) - moze sie zmieni pozniej), najwazniejsze zeby z dzidzia bylo dobrze, a ja jakos wytrzymam.

Werka - ty masz jakos inaczej te wizyty - zadzwon do siebie do przychodni (albo gdzie indziej - w zaleznosci gdzie jest twoja polozna) i sie dowiedz bo wyglada na to ze w wszedzie jest troche inaczej.Ja np bede miec krew pobierana drugi raz w ta srode.
 
reklama
Pysia ja tam uwazam jak ty , nie ma co sie nakrecac :) i tak czy siak trzeba urodzic wyjscia juz nie mamy :) lepiej nie wymyslac sobie najgorszych scenariuszy i innych takich ... na spokojnie :)
ogladam sobie nawet filmiki z porodow i nawet mnie nie przerazaja :) bo najpiekniejsza chwila przychodzi jak daja dzieciatko do piersi i na tym sie skupiam :)
kiedys dawnooo temu myslalam , ze pewnie jak sie jest w ciazy to sie panikuje i boi porodu caly czas
i sie milo zaskoczylam , ze moze byc na spokojnie i bez paniki :) ale to jak juz napisalas kwestia nastawienia , najwazniejsze w tym wszystkim mi sie wydaje :)
 
Dziewczynki ja wiem ze nie powinnam sie bac... Ale sie boje tak ze masakra... I co zrobie?

no i ja tak samo:P

kasia
na jagody zawsze działało posypanie dłoni kwaskiem cytrynowym i potem umycie ale kwaskiem be mydła ewentualnie troszkę wody. no i szorowanie też kwaskiem. Sprawdzony skuteczny sposób. Chociaż wiadomo że nie dotrzesz do kącików inaczej niż szczoteczką.

ja właśnie przymierzyłam ostatnie dżinsy w ktore przed ciążą wchodziłam i niestety już mogę je schować. masakra jakaś...
 
Cytryna ja chyba jestem pod inna opieka niz wy. Bo widzisz ja polozna widzialam tylko dwa razy, a lekarza to juz z setki razy.
Badanie krwi mam robione na kazdej wizycie, byc moze dlatego ze jestem nosicielem hemofili. Co sie okazalo ze wg wynikow mi to nie wychodzi. Stwierdzono to u mnie jak mialam 6lat, podczas seryjnych badan przed wycinaniem 3ciego migdala....
No i dla poloznej odrazu powiedzialam, bo rzecz jest wazna.

Cytologi mi nie zrobili, polozna sie zdziwila tylko ze w polsce mi zrobili jak jestem w ciazy...
z polozna sie widzialam w 10tc i w 25tc:)
Moze przed porodem mi sie ejszcze pokaze hehe:-):-)
 
Werka to u mnie w pierwszej ciąży tu wykryli że przechodziłam różyczke, a nie przechodziłam :-D.
No dziwna ta opieka...a pod jaki okręg Bradford podchodzi?
 
Hejka Mamuśki :-)

Ja w końcu w domuuuuuuuuuuuuuu, powrót był masakryczny pełno tirów to się i wlekło wszystko, potem mieliśmy akcje mężowi zachcialo się obiadku i przejechał zajazd w związku z tym tak zachamował ze mna szarpneło brzuch mi sie zrobił jak kamień :-( i też spanikowałam aż płakać mi się zachciało z reszta do tej pory jest jakis twardy może to od długiej jazdy nie wiem :-( ale o******* zebrał że hej az sie sam przestraszyl i potem calą drogę pytał czy kopie :wściekła/y:.

Widzę że na forum temat nacięć i porodów no nic zaraz zrobię sobie herbatkę i poczytam zaległości a przy okazji mam pytanie czy któraś z was pytała o te twardnienia co to jest czy to skurcze czy jak bo to nie bolesne tylko brzuch sie robi jak skała :dry: no nic czytam co tam naskrobalyście.

Cieszę się ze juz w domku i z Wami ;-)
 
Asionek ja tez już naoglądałam się tych filmików z porodu i za każdym razem łzy w oczach :))) i nie mogę się doczekać porodu ;) Też kiedyś miałam podobne myślenie ale te kobiety co rodziły mówią:" zapominasz o wszystkim, o bólu i całym bożym świecie jak maluszka dostajesz" i już mi się ryczeć chce na samą myśl... na pewno będę płakać ze szczęścia :)))) kochana i musimy kupić jednak te stożki na siusiaki :-D:-D hahaha tak mi się przypomniało jak kiedyś pokazywałaś co to za cuda wymyślają :rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:

A zapomniałam się pochwalić, że moja glukoza ok, mocz i morfologia też z czego się niezmiernie cieszę :-):-)

hehe tez placze na tych filmikach :) ta radosc mamusi i tatusia jest cudowna :)
pamietam te stozki czy tam czapeczki :-D dobre to bylo heheh
ja znowu musze isc na rew , mocz i jeszcze zastrzyk na konflikt :/ wrrr ledwo co lapka mi sie zagoila po glukozie i znowu klucie ..

Hejka Mamuśki :-)

Ja w końcu w domuuuuuuuuuuuuuu, powrót był masakryczny pełno tirów to się i wlekło wszystko, potem mieliśmy akcje mężowi zachcialo się obiadku i przejechał zajazd w związku z tym tak zachamował ze mna szarpneło brzuch mi sie zrobił jak kamień :-( i też spanikowałam aż płakać mi się zachciało z reszta do tej pory jest jakis twardy może to od długiej jazdy nie wiem :-( ale o******* zebrał że hej az sie sam przestraszyl i potem calą drogę pytał czy kopie :wściekła/y:.

Widzę że na forum temat nacięć i porodów no nic zaraz zrobię sobie herbatkę i poczytam zaległości a przy okazji mam pytanie czy któraś z was pytała o te twardnienia co to jest czy to skurcze czy jak bo to nie bolesne tylko brzuch sie robi jak skała :dry: no nic czytam co tam naskrobalyście.

Cieszę się ze juz w domku i z Wami ;-)

fajnie , ze juz jestes :) jak wyjazd udany ?? moze jakies fotki :)
od dlugiej jazdy moze byc twardy brzuch , dzisiaj polozna mnie sie pytala czy duzo jedzilam jak sie skarzylam na brzusio
a te twardnienie normalne jest , macica cwiczy sobie :) tak wiec luz
poloz sie i odpoczywaj teraz napewno przejdzie :)
 
Asionek- dzięki napewno od siedzenia i długiej jazdy wezmę nospę poleżę to puści troszkę zdjęcia jak najabrdziej jutro wrzucę :tak: a wyjazd udał się chociaż w Polsce lało i burze to nad morzem przynajmniej we Władysławowie było pochmurno ale ciepło wiec w sam raz na spacery itd....a tobie co położna powiedziała na te twardnienia?
 
reklama
Ja wroce do tematu naciec.Ja nie chce !
Juz rodzilam bez i wiem ze sie da.Moze faktycznie mialam szczescie.Ale ja smigalam po porodzie odrazu bez problemu .A moje kolezanki ,ktore rodzily z cieciem ,mialy pare dni problemy z chodzeniem
I ja mam zamiar zaryzykowac.
Ale to musi kazdy podjac sam decyzje.I jezeli polozna mi powie ze dziecko jest duze i lepiej przeciac to tez sie zgodze ,bo ufam ze ona sie na tym zna.
Ja tylko sie modle zeby nie bylo cc.
Marti witam z powrotem.:-)

Ja caly dzien nic nie zrobilam ,ale sajgon!Ale dzieki temu ani na moment nic mnie nie bolalo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry