reklama

Październik 2011

Hmm...herbata byla zimna :sorry2:

Juz raz od niego ucieklam zanim sie pobralismy i wtedy rodzice mi bardzo pomogli...a potem mu uwierzylam ze sie poprawi i sie pobralismy...a potem zaszlam w ciaze...
Od kad jestem w ciazy to jest chyba juz tylko gorzej...

Nie wiem czy rodzice mi pomoga bo mnie przed nim ostrzegali a ja glupia i slepa nie chcialam sluchac...Juz raz mi pomogli wiec nie wiem czy teraz mi pomoga...
Wiem ze sie o mnie martwia ale moze beda za bardzo wsciekli jak sie o wszystkim dowiedza.... ze ich nie posluchalam jak mnie przestrzegali:-(

Maz pisze mi takie smsy z pracy jakbym to ja miala przyjsc do niego na kolanach zeby przeprosic...

Wiem ze jesli sie teraz wyprowadze to juz na zawsze...wiem tez ze maz nie bedzie probowal mnie odzyskac...

Date porodu mam na 16 pazdziernika wiec jak wtedy urodze to od razu strace 2 tygodnie na uniwerku...a przeciez musze z dzieckiem chociaz tydzien zostac...Wiec dowiadywalam sie na uniwerku ze nie bedzie problemu zebym po roku przerwy kontynuowala studia...Jeszcze nie podjelam decyzji...
 
reklama
skoro na uczelni nie robią problemu to zrób sobie przerwę, bo to różnie może być, może się okazać że wolno będziesz powracała do siebie po porodzie i nie dasz rady tak szybko wrócić na studia. A tak dziecko odchowasz, twoja sytuacja się ustabilizuje, a może nawet prace uda ci się znaleźć. Pamiętaj że decyzje jakie teraz podejmiesz są bardzo ważne dla dziecka. A rodzice skoro już raz ci pomogli to na pewno zrobią to i tym razem, tylko najwyżej trochę po marudzą, no i nie zwlekaj tylko zadzwoń i im o wszystkim opowiedz, oni cię wysłuchają, zrozumieją, poradzą - bo kto jak nie oni? :)
głowa do góry, trzymam kciuki za rozważnie podjęte decyzje :)
 
Bozenka zrobisz jak zechcesz , ale z tego co mozna wywnioskowac po twoich postach ten facet to psychol jakis i nie masz co liczyc , ze bedzie lepiej :/ juz dalas mu szanse , ktorej jak widac nie wykorzystal ... do tego w ciazy jestes i jak on sie tak zachowuje to porazka na calej lini
rodzice pomogli raz to pomoga drugi :) moze i beda zli , ze ich nie posluchalas od razu , ale napewno wybacza i nie zostawia was w potrzebie
ty sie nie mozesz bac !! jak mu teraz nie pokazesz , ze nie dasz sie i to on ma przepraszac , a nie ty , to nie masz co liczyc , ze on kiedykolwiek bedzie mial do ciebie szacunek :/
ja wogole nie kumam kobiet ktore daja sie ponizac , spychac , olewac i traktowac bez szacunku :/ po co ?? po co zyc w czyms takim ?? same sobie niekiedy bata nad lbem krecimy , a pozniej jest rozpacz ...



mam pytanko :)
podejrzalam na innych forach , ze dziewczyny maja temacik " pokoiki , kaciki , mebelki naszych pociech " :) moze macie chec na taki temat ?? moze byc fajnie poogladac fotki , wymienic sie doswiadczeniami i moze podgapic co nie co od bardziej kreatywnych kolezanek :) co wy na to ??
 
mam pytanko :)
podejrzalam na innych forach , ze dziewczyny maja temacik " pokoiki , kaciki , mebelki naszych pociech " :) moze macie chec na taki temat ?? moze byc fajnie poogladac fotki , wymienic sie doswiadczeniami i moze podgapic co nie co od bardziej kreatywnych kolezanek :) co wy na to ??

dobry pomysł, chociaż ja nie będę miała się czym pochwalić bo kącik maleństwa jest w naszej sypialni i jest wymiarów łóżeczka bo nic więcej się nie wciśnie:tak:, ale za to mam sypialnie w kolorze niebieskim w różowe pasy więc coś dla chłopca i dziewczynki:-)
 
Hmm...herbata byla zimna :sorry2:

Juz raz od niego ucieklam zanim sie pobralismy i wtedy rodzice mi bardzo pomogli...a potem mu uwierzylam ze sie poprawi i sie pobralismy...a potem zaszlam w ciaze...
Od kad jestem w ciazy to jest chyba juz tylko gorzej...

Nie wiem czy rodzice mi pomoga bo mnie przed nim ostrzegali a ja glupia i slepa nie chcialam sluchac...Juz raz mi pomogli wiec nie wiem czy teraz mi pomoga...
Wiem ze sie o mnie martwia ale moze beda za bardzo wsciekli jak sie o wszystkim dowiedza.... ze ich nie posluchalam jak mnie przestrzegali:-(

Maz pisze mi takie smsy z pracy jakbym to ja miala przyjsc do niego na kolanach zeby przeprosic...

Wiem ze jesli sie teraz wyprowadze to juz na zawsze...wiem tez ze maz nie bedzie probowal mnie odzyskac...

Date porodu mam na 16 pazdziernika wiec jak wtedy urodze to od razu strace 2 tygodnie na uniwerku...a przeciez musze z dzieckiem chociaz tydzien zostac...Wiec dowiadywalam sie na uniwerku ze nie bedzie problemu zebym po roku przerwy kontynuowala studia...Jeszcze nie podjelam decyzji...

nie wierze, ze rodzicie mogliby sie od ciebie odwrocic, bo juz raz cie ostrzegali...
jestesmy tylko ludzmi i kazdy z nas moze sie pomylic
wiec napewno okaza ci pomocna dlon zobaczysz


ale jak czytam ze jak odejdziesz od niego teraz to juz nie bedzie powrotu a on co ciebie pierwszy sam nie przyjdzie to mam zalamke

to ty chesz, zeby on do ciebie przychodzil?
chcesz byc kolejna kobieta w toksycznym zwiazku, ktory polega tylko na tym by byc ponizana
i zeby twoje dziecko na to patrzylo ???
chcesz przepraszac meza, za jego zle zachowanie ...
oj nie kochana
trzeba spiac poslady i pokazac dziadowi ze zycie wokol niego sie nie kreci
bo zycie ma sie tylko jedno i trzeba go przezyc godnie a nie ze spuszczona glowa ...
 
Asionek no urodziła, nie chciałam jej za bardzo przeszkadzać bo jeszcze zestresowana jest, ale 4 się doliczyłam :-)

A z tym kącikiem malucha to fajny pomysł, chociaż ja tak jak kasiadz, tylko kołyska, bo w naszym pokoju będzie, więc to nawet kącikiem nazwać nie można
 
Bozena ty juz przeciez wiesz ze on sie nie zmieni...naprawde jesli nie potrafisz odejsc dla siebie, zrob to dla dziecka.

Asionek fany pomysl, choc u mnie jak u kasiadz, lozeczko wejdzie do naszej sypialni i tyle... nic wiecej nie urzadzamy na razie.
 
dobry pomysł, chociaż ja nie będę miała się czym pochwalić bo kącik maleństwa jest w naszej sypialni i jest wymiarów łóżeczka bo nic więcej się nie wciśnie:tak:, ale za to mam sypialnie w kolorze niebieskim w różowe pasy więc coś dla chłopca i dziewczynki:-)

u nas tez bedzie kacik w naszej sypialni :)
ale pewnie znajda sie tez dziewczyny z pokoikami :)
zreszta takie kaciki tez potrafia byc super i ciekawie zrobione :)

Asionek no urodziła, nie chciałam jej za bardzo przeszkadzać bo jeszcze zestresowana jest, ale 4 się doliczyłam :-)

A z tym kącikiem malucha to fajny pomysł, chociaż ja tak jak kasiadz, tylko kołyska, bo w naszym pokoju będzie, więc to nawet kącikiem nazwać nie można

jak juz bedziesz miala chwile to zrobisz im fotki ?? :) jejku jak ja lubie takie malenstwa !!
my tez pokoiku ne robimy tylko wlasnie kacik u nas w sypialni :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry