Hmm...herbata byla zimna 
Juz raz od niego ucieklam zanim sie pobralismy i wtedy rodzice mi bardzo pomogli...a potem mu uwierzylam ze sie poprawi i sie pobralismy...a potem zaszlam w ciaze...
Od kad jestem w ciazy to jest chyba juz tylko gorzej...
Nie wiem czy rodzice mi pomoga bo mnie przed nim ostrzegali a ja glupia i slepa nie chcialam sluchac...Juz raz mi pomogli wiec nie wiem czy teraz mi pomoga...
Wiem ze sie o mnie martwia ale moze beda za bardzo wsciekli jak sie o wszystkim dowiedza.... ze ich nie posluchalam jak mnie przestrzegali:-(
Maz pisze mi takie smsy z pracy jakbym to ja miala przyjsc do niego na kolanach zeby przeprosic...
Wiem ze jesli sie teraz wyprowadze to juz na zawsze...wiem tez ze maz nie bedzie probowal mnie odzyskac...
Date porodu mam na 16 pazdziernika wiec jak wtedy urodze to od razu strace 2 tygodnie na uniwerku...a przeciez musze z dzieckiem chociaz tydzien zostac...Wiec dowiadywalam sie na uniwerku ze nie bedzie problemu zebym po roku przerwy kontynuowala studia...Jeszcze nie podjelam decyzji...

Juz raz od niego ucieklam zanim sie pobralismy i wtedy rodzice mi bardzo pomogli...a potem mu uwierzylam ze sie poprawi i sie pobralismy...a potem zaszlam w ciaze...
Od kad jestem w ciazy to jest chyba juz tylko gorzej...
Nie wiem czy rodzice mi pomoga bo mnie przed nim ostrzegali a ja glupia i slepa nie chcialam sluchac...Juz raz mi pomogli wiec nie wiem czy teraz mi pomoga...
Wiem ze sie o mnie martwia ale moze beda za bardzo wsciekli jak sie o wszystkim dowiedza.... ze ich nie posluchalam jak mnie przestrzegali:-(
Maz pisze mi takie smsy z pracy jakbym to ja miala przyjsc do niego na kolanach zeby przeprosic...
Wiem ze jesli sie teraz wyprowadze to juz na zawsze...wiem tez ze maz nie bedzie probowal mnie odzyskac...
Date porodu mam na 16 pazdziernika wiec jak wtedy urodze to od razu strace 2 tygodnie na uniwerku...a przeciez musze z dzieckiem chociaz tydzien zostac...Wiec dowiadywalam sie na uniwerku ze nie bedzie problemu zebym po roku przerwy kontynuowala studia...Jeszcze nie podjelam decyzji...
