Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wiecie co hormony szaleją u mnie bardziej niż na początku ciązy.Płakac mi sie chce z byle powodu,wczoraj poryczałam się na reklami telewizyjnej,dzisiaj w sklepie,zrobiłam obciach dziewczyną.Nie chcę beczeć,ale nie potrafię tego powstrzymać.Boże jaks nienormalna jestem rozczula mnie prawie wszystko.Też tak macie??
Wydaje mi się, że to może być całkiem normalne. Jeszcze jest czas żeby się wszystko unormowało.nie uzywam , bo slonca mam pod dostatkiem
ale z tego co wiem to mozna chyba ...
Ilonka a juz myslalam , ze tylko ja mam takie jazdy po magnezie)
Lenka ja jakis takis humorkow wsumie nie mamchyba gorzej bylo przed ciaza hehe
kurcze wlasnie mam wyciek z piersi :/ juz ktorys raz z kolei mi leci to zawsze z prawej tylko ... normalne to , ze z jednej ??




Kazdy juz spi...ale nie ja...siedze i rycze
Wiec jak pisalam maz zabral mi klucze...wyszlam z domu zeby sie spotkac z moja przyjaciolka bo nie chcialam sie zalamywac i siedziec sama w domu...maz nie wrocil prosto do domu z pracy i siedzialam ponad 2 godziny pod domem zmarznieta bopogoda w Anglii dzis nie dopisywala:-(
Pisalam mu smsy ze siedze i czekam, dzwonilam a on nie odpowiadal...a jak przyjechal to sie nawet do mnie nie odezwal, nie przeprosil tylko zamknal sie w salonie z kupiona chinszczyzna na wynos i sie nie odzywal do mnie caly wieczor...:-(
Ja poszukalam kluczy do mieszkania w jego plaszczu i je ukrylam zebym mogla jutro swobodnie wyjsc z domu kiedy chce i wrocic kiedy bede chciala...Jak on sie zorientowal ze wzielam klucze to sie zaczal na mnie wydzierac, wpadl w taka zlosc ze az sie balam ze mi cos zaraz zrobi...jego oczy byly naprawde przerazajace!!![]()
I ja glupia oddalam mu te klucze...probowalam tlumaczyc ze musze jutro wyjsc i potrzbuje kluczy a on na to ze to jego mieszkanie, jego klucze i ze moge isc i nie wracac...ze go nie obchodzi czy bede stala na zewnatrz godzine czy caly dzien...
On krzyczal a ja probowalam rozmawiac z nim lagodnym glosem zeby sie uspokoil a on zaczal mnie szarpac i ciagnac i chcial mnie w szlafroku wyrzucic za drzwi![]()
![]()
![]()
POdjelam juz decyzje ostateczna...wyprowadzam sie! Zrozumialam jak bardzo sie go boje...boje sie o siebie i o swoje malenstwo...
Wciaz go kocham mimo wszytsko...ale nie moge tak zyc...
Dzwonilam juz do brata i ma jutro przyjechac...probowal mnie uspokoic ale ja ryczalam i ryczalam...az brzuch mnie rozbolal z tego wszystkiego![]()
Jutro tez wpadna moi przyjaciele...
Zaluje tylko ze jest weekend bo nie moge sie wyniesc jak on bedzie na mieszkaniu...nie czuje sie bezpiecznie zeby to zrobic...musze to zaplanowac na poniedzialek i mam nadzieje ze przetrwam weekend...
Wiem ze kazda z was juz spi...ja nie moge...moje skolatane serce jest tak nieszczesliwe ze nie pozwala mi zasnac...a piszac to czuje sie troszke lepiej...no przynajmniej przestalam plakac...
Boje sie przyszlosci jako samotna mama...ale co mnie czeka z moim mezem? Za duzo psychicznej premocy sie juz wydarzylo by mozna bylo by to naprawic lub odwrocic...
To koniec mojego malzenstwa![]()
podejrzewam że on ma kogoś wiesz