Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
lena - bidulo Ty..
czy wy tez macie tak napiety brzuch,ze az boli? :/

Lena
kasiadz u nas na odwrot kot z przytulanki zrobil sie bardzo niezalezny. Przyjdzie na kilka minut sie pozimiziac a potem zmyka - co mnie akurat cieszy, bo jeszcze kilka miesiecy temu potrzfil sie domagac o glaskanie godzinami. Moze wie ze juz za tydzien konczy rok i najwyzszy czas wydoroslec![]()

a najlepsze jest to ze ja taką całą czekolade jak batonika jem![]()

Większość dziewczyn pisze, że to jest okropny ból a mnie to tylko łaskotało

jeszcze cos takiego znalazlam wczoraj "Prysznic na stojąco - ciepły i masaż, a raczej lekkie szczypanie u samej góry brzuszka po bokach. Tak na przemian prysznic i szczypanko. Mnie wypisali tego dnia do domu o 15, a po trzech prysznicach i owych masowaniach o 3 w nocy bylam w szpitalu a 3: 20 już urodziam - ledwo zdążyłam. Od momentu zaczęcia skurczy w ciągu jednej godziny miałam rozwarcie 8 cm. Poszło ekspresowo."
Zapalenie pęcherza pełną gębą,okazało się,że mam ropomocz,czyli leukocyty,krew i inne świństwa.Zrobili mi płukanie pęcherza(nie życzę nikomu)antybiotykiem,antybiotyk doustnie i za tydzień kolejna wizyta.

mój kot chyba czuje że coś się niedługo zmieni w domu, bo nagle taki przytulny się zrobił, a on taki indywidualista i zazwyczaj to nawet pogłaskać się nie da
Hejka... a ja od rana cieprie niemiłosiernie..kolka nerkowa fuckOd tego promieniuje mi na jajnik prawy a mały szaleje jak nie wiem
wziełam juz nospe ale bol zaczyna sie od no
wa
dobrze, że juz lepiej. Ból musiał być okropny, oby już nie wróciłŁoj ja odyskałam kontakt ze światem...ale to był ból. Człowiek to dopiero docenia jak mu nic nie jest zaraz po ustapieniu bolu... A więc ogłaszam wszem i wobec DOCENIAM TO ZE MNIE NIC NIE BOLI POKI CO:-)
Ty to lepiej tak nie kraczSłyszałam jaki jest ból przy wywoływanym porodzie
Kobitki które rodziły normalnie ,a później poprzez wywoływanie to krzyczą ,że nigdy więcej, ten ból podobno nie do zniesienia jest w porównaniu z normalnym porodem ,także dziękuję ale nie
Myślałam ,że wejdę ,a tu jakieś info od Justyś będzie ,a tu nic![]()
super, że masz mamusię i pomoc, teraz bardzo Ci się to przydaWitam
Melduje sie tylko ze dalej nie rodze!
Ale neistety mam troche zamieszania w domu. Male przemeblowanko.
No i wkoncu przyleciala moja mamuska! szczesliwa jestem cala i zdrowa. Dzis pol dnia sprzatalysmy chate. Oh dobrze jakas pomoc zawsze...
Dziewczynki, odezwe sie jutro bo dzis padam na ryjek!! Milej nocki
Rabbitku Ty się nie tłumacz, my rozumiemy, że masz mnustwo roboty. Cieszymy sie razem z Tobą, że wszystko w porządku i maluszki zdrowe, a Wy z nimi szczęśliwihejka mamuśki!! sorry że nie zaglądam...i nie podczytuje....ale mało mam czasu hihi...ale już wszystko mam opanowane....ahhh nawet nie wiecie jak cudownie mieć maleństwa z tej strony brzusia...dużo pracy ale ile szczęścia...ale październik już niedługo....i będziecie pomału się sypac...trzymam za was wszystkie kciuki i za maleństwa....
na galerie wrzuciłam fotki dzieciaków....buziaki gorrące od cioci Rabbit
![]()
Cześć.
Współczuję Wam tych dolegliwości żołądkowych. Ja poza zgagą to nic z tych rzeczy nie mam, wręcz przeciwnie. Wczoraj odkryłam, że jedzenie rosołu zapobiega zgadzewięc chyba na samym rosołku pociągnę do porodu
Leżę chora na grypę. Zaraziłam się od młodej. Gardło mnie boli i głowa puchnie z bólu. Na szczęście Zosia trzyma się dzielnie. Poza katarem jest na chodzie więc to mnie podtrzymuje na duchu. Moja siorka z mężem w niedziele sprzedali nam wirusa. Wkurza mnie takie coś bo mogli sobie darować odwiedziny skoro zorientowali się, że z ich zdrowiem coś szwankuje. Ludzie nie myślą o takich rzeczach. W poniedziałek za pewne pójdę po antybiotyk bo dzisiaj to i tak by mnie lekarka do domu odesłała z syropkiem. Mam nadzieję, że do porodu się wykuruję. Wczoraj odstawiłam luteinę a dzisiaj z powrotem zaczęłam ją brać na wszelki wypadek, żebym przypadkiem nie urodziła.
Ja też się tego obawiam, że będę mogła na rzęsach stawać i nic. Teraz mam jedną luteinę dziennie. Odstawiłabym ją ale boje się przy tej grypie urodzić.
Net mi tak "śmiga" że ledwo nadrobiłam wątek główny. Poczekam na męża aż coś z tym zrobi bo wściec się można.
Dobra to wam sie przyznam dzisiaj ,ze ja ostatnie dwa dni to jezdzilam do szpitala bo mialam skurcze w pierwszy dzien co 10 min ,w drugim co 8.I za kazdym razem mnie odsylali do domu ,bo szyjka trzyma.Juz sie nawet prosilam o czopek.Ale lekarka powiedziala ze do 29 moge zapomniec.
Moj m. bardzo nalegal na te wizyty ,bo taki byl spanikowany i chcial bardzo wiedziec czy to juz.
Wszystkiego na przyspieszenie probowalam.Kapiele bralam ,ale ani skurcze nie zanikaly ,ani sie nie wzmacnialy.Bzykanko ,przysiady nic nie dawaly.I tak dzisiaj rano o 10 ucichlo wszystko.
Jestem zestresowana i obolala.Bo mala jest juz tak nisko ze chodze nie jagbym miala ogorka w wiadomej czesci ciala,a arbuza
Walizka lezy w samochodzie ,bo moj powiedzial ze nie ma sensu jej targac w ta i spowrotem.
Ale JUST US ma super!Ach i faktycznie przy skuraczach zdecydowanie sie oproznia organizm,bo taka pusta to od poczatku ciazy nie bylam.
Jagmar wspolczuje grypska ,na koncowce jeszcze takie atrakcje!
Rabbit fajnie ze sie odezwalas.
o rany, to nieźle Cie wymęczyli, ból pewnie okropny, oby tereaz już było lepiejWitam,Happy Friday!!!
Ja po wczorajszej wizycie,żyję,spędziłam 4 h w szpitalu.Zapalenie pęcherza pełną gębą,okazało się,że mam ropomocz,czyli leukocyty,krew i inne świństwa.Zrobili mi płukanie pęcherza(nie życzę nikomu)antybiotykiem,antybiotyk doustnie i za tydzień kolejna wizyta.
Super,że Antoś Justyny juz na świecie,czekam z niecierpiliwością na kolejne wieści.
Spadam poczytac zaległości.
to młodziutki ten wasz futrzak. Nasz ma 3,5 lata. Namówiłam na niego męża przed ślubem, zaraz jak tylko mieszkanko kupiliśmy. Dodam że mąż nie należał do osób lubiących kooty, zresztą jak cała jego rodzina