ilonka26
czekając na cud
aha to chyba, ze tak, bo myślałam, ze nadal kazali ci braćilonka ten magnez to tak doraźnie, bo ja się wykończę zanim urodzę ;-) no-spa nie działała

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
aha to chyba, ze tak, bo myślałam, ze nadal kazali ci braćilonka ten magnez to tak doraźnie, bo ja się wykończę zanim urodzę ;-) no-spa nie działała

yyyy.... a ja mam skurcze, ale magnezu nie dostałam...
ja nie wiem... co lekarz to inna opieka....
a jestem ciekawa dlaczego wątki lipiec i sierpień 2011 jeszcze są przed nami ?
nie powinny być już w dzieciach urodzonych 2011?
tam już mamuśki urodziły wszystkie.


Cześć dziewczyneczki,
co tu mówić ehh.. mój lokator chciałby wyskoczyć a domek nie chce się otworzyć :-(
Od początku, w sobotę ok 22 trafiłam na porodówke, skurcze nie takie bolesne ale regularne co 4 min, położna mnie zbadała (niemiła baba ;/) i mówi "pani dzisiaj nie urodzi: szyjka twarda, rozwarcie na opuszek, czyli 0,5 cm. Podłączyła ktg no i leżałam. Skurcze regularne całą noc, nie tak silne, o 5 lewatywa, może co pomoże, i rzeczywiście po lewatywie złapały mocniejsze, prznajmniej mnie się tak wydawało. O 6 badanie i dup.a rozwarcie na 1cm ;/ No to na patologię, zrobili mi usg, dzidziuś duży bo 3800g i gotowy do wyjścia. I tyle, leżałam całą niedzielę ze skurczami pod ktg, słabły, znowu silniejsze były, najgorsze noce, ale zawsze BYŁY i to regularne co 5-7-10 min w zależności od pory dnia. W poniedziałek myślałam że mnie zbadają, eee nie, we wtorek sprawdzą i podejmą decyzję. Ogółem stwierdzono że to jeszcze nie pora a ja jestem przed terminem i nie ma sensu stymulować szyjki, samo sie rozkręci..
Dziś mnie lekarz zbadał, orzekł że główka w kanale, szyjka się skróciła o 50%, ozwarcie nadal 1cm, macica 4cm od czegoś tam (w mostku) i wypisują do domu. Po badaniu poszłam do kibelka i mi odszedł CZOP!! bez krwi. Jutro mam wizytę lekarską i mam ktg monitorować w przychodni. Aha i mam przyjechać jak skurcze będą regularne (BYŁY!!!) i będą trwać ponad 3 godz (zaczęły się o 15, a ja pojechałam o 22)
Wniosek jest taki że: pojadę dopiero jak mi odejdą wody, nie powiem nikomu że mam regularne skurcze żeby mnie nikt nie namawiał do wycieczki do szpitala bo znowu by był fałszywy alarm i szlak by mnie trafił już zupełnie ;/ Chyba że skurcze będą nie do wytrzymania i będę pewna że to napewno to. Przeczuwam że za pare dni pojadę bo już się szyjka intensywnie przygotowuje no i skurcze nie ustępują. łykam magnez bo mój krzyż ma dosyć, pewnie mam mały próg bólu ;/
Gratuluję wszystkim rozpakowanym, tyle się działo jak mnie nie było
Dziękuję za kciuki i proszę nadal.. żebym miała łatwy poród.. za te wszystkie męczarnie mi sie należy![]()