Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Monysia ale mi smaka na tą cebulową zrobiłaś ...![]()

jeszcze teraz póki mogę bo potem to już nie bardzo Monysia cholero jeszcze Ty mi kracz![]()
Justyś no hej!!!!
Ja z pierwszym przechodziłam to samo, mały spał z nami bo się bałam ,że go nie usłyszę albo coś
A to ,że sobie popłaczesz to też całkiem normalne, hormony szaleją po porodzie i myślę ,że każda kobieta coś takiego przechodziTakże spokojnie kochana, wszystko się ustabilizuje i będzie dobrze ;-)
malutka Ty nadal tu!zartuje
wkurza mnie niesamowicie jak tesciowie pytaja ILE JESZCZE.... a skad ja mam wiedziec do chol...
![]()

niezle sie wciagnelas w gotowanie![]()
smaka narobilas i co teraz ??)

dam radę bez jej łaski ...
. A rodzicom powiedziałam że w szpitalu może odwiedzać tylko ojciec dziecka;-)
ale nie śmieję się głośno bo ja czasem też mam takie :-)nie wszystkie, ja jeszcze jestem w trakcie sprzątaniawszytskie chyba maja pomyte okna i wyprane firanki , posprzatane i poukładane
i co...
nic a nic zero objawów czekamy dalej z niecierpliwością
czas zacząć kolejny dzień - budzę się i ani się obejrze za kilka godzin już ciemno i kolejny dzień out.
spoko fajnie, że się martwią ale bycie upierdliwym też nie jest fajne 
Cześć Wam laseczki.
Zapewne Was nie nadrobię ale postaram się chociaż trochę wdrożyć w tematJestem i ja !!! Masakra jakaś , nie wyobrażałam sobie że małe dziecko to takie zaangażowanie i meeeeeegggggaaaaa odpowiedzialność!!! M pojechał na statek na dwa tyg a ja z mamą zostałam, ale wiecie jak to jest mąż to mąż.
Nie wiem czemu ale boję się go kłaść do łóżeczka więc śpi ze mną w łóżku, nawbijałam sobie głupot do głowy i się poprostu boję. Mam nadzieje że to normalne, albo panikuję ...
Ogólnie psychicznie trochę niestabilnie się czuję...Modlę się żeby mi to przeszło bo chodzę i wyję.
monysia wspolczuje relacji z tesciowa... moja cale szczescie pierwsza do pomocy, choc moze to nie zawsze na szczescie...
gosiane to widze ze juz zaplanowane masz wizytacje... ja mam nadzieje ze mi wszyscy dadza swiety spokoj... nienawidze jak ktos sie wpiernicza, nawet jesli to dobre rady. wole sama sie wszystkiego nauczyc, ewentualnie zapytac, a nie wysluchiwac co robie zle i jak zrobic to lepiej![]()
My jeszcze 2 miesiace u moich rodziców więc pielgrzymki beda powstrzymane cześciowo , jakos sobie nie wyobrażam niezapowiedzanych wizyt w szpitalu lub w domu.
bedzie czas bedą odwiedziny!!