reklama

Październik 2011

hej dziołuszki

i nastał ten dzien ... i co... i zero ...
nic kompletnie, zadnych symptomow ...

ale noc mialam tragiczna spocilam sie jak swinia doslownie
nie wiem czemu, jeszcze tak nie mialam, poprtostu mi z czola kapalo
wszytsko do porania , wlacznie ze mna ...


mam dzisiaj wizyte u poloznej
ciekawe co mi powie i kiedy znowu kaze sie wstawic , skoro na dzisiaj moj planowy termin
Atram a na suwaczku masz 39t 4 d :nerd: To jak to jest? Przyznaj sie, ze nie chcialo ci sie zmieniac suwaczka leniwcu :-p
 
reklama
ojjj dziewczyny... nie ma co sie martwić co będzie to będzie... ja też nie chce przenosić, ale nie chce sie negatywnie nastawiać.
IVI
Ty masz już jakiś symptomy?
kasiadz
suuuper, czemu tlyko ja nie mam znajomych w szpitalu:P

no właśnie, żadnych wieści od MIŁKI I ASIONKA....

mileczka
Ciebie to chyba trzeba siłą wypędzić cooo?

a wogóle to na co macie ter dopochwowe leki? nystatyna to chyba przeciwgrzybiczne ale Ty Mileczka co tam masz?
ja też dostałam al clotrimazol...
 
Ostatnia edycja:
Witajcie dziewuszki:))

u nas jakos sie unormowalo. Wkoncu mam troche czasu na napisanie. Malutka najedzona, i wlasnie lula sobie...
Mielismy problem z karmieniem napoczatku, strasznie bolaly mnie sutki, do tego guzy mi sie robily, probowalam odciagac pokarm ( bolesne jak cholercia)Do tego doszedl jest stan podgoraczkowy u mnie i brak apetytu...
No ale wkoncu Laura unormowala mi pokarm, i juz jest wspaniale. Piersi sa miekke, ja sie nie stresuje i nie cierpie...
Kapiel dla niej stala sie przyjemna, opracowalam juz sztuke milego kapania!!

No i malutka przybiera ladnie na wadze...
Mala ma duze gazy, no ale nie placze wiec pewnie kolek nie ma. Ja prawie nic nie jem. wogole jakos apetytu nie mam. Tylko chlebek z maselkiem i herbatke z mlekiem.
Czuje ze waga mi bardzo spadla, chyba przez ten stres z piersiami...

Takze dziewczyny nie przejmujcie sie waga, szybko mozna zgubic kilogramy...
 
Werka, aż ci zazdroszczę już takiej sielanki.
a smarujesz czymś piersi ?
ja wiem tylko że jak ogólnie piersi bolą aż ma się wrażenie że palą się to pomagają liście sałaty.

Ewa, ja mam clotrimazol.

ja z nudów naszykowałam mężowi dwa zestawy ubranek na wyjście ze szpitala (malusie i ciut większe)
i tak składam dzisiaj ubranka i ubrania... nudzi mi się bo z domu wyjść nie mam jak... :-)
 
ojjj dziewczyny... nie ma co sie martwić co będzie to będzie... ja też nie chce przenosić, ale nie chce sie negatywnie nastawiać.
IVI
Ty masz już jakiś symptomy?
Nic kompletnie, duzo sikam w nocy bo mi na pecherz cisnie jak szalona i brzuch mi ciazy jak chodze.. Kupa zatkana od miesiaca, juz mi hemoroid wyskoczyl od tego wiecznego wysilku na kibelku i kregoslup mnie tak naparza pod prawa lopatka ze juz sobie rady z nim nie daje.. Ale zeby jakis skurcz czy cos, to nic kompletnie. Brzuch mi twardnieje jak mala dupke wywali :-D czyli jest twardy bo pupsko malej mam pod reka, a nie ze jakies tam stawianie sie macicy.. Sluz wyplywa jak i wyplywal, ale smiem watpic ze jest to czop.. Czyli wszystko wskazuje na porod wywolywany w 42 tc :-D:-D:-D
 
Ivi1 nie kracz bo u mnie dokladnie to samo. A wolalabym zeby sie samo zaczelo.

Mariolciaaa ja tez sie nudze, wszyscy w pracy a w domu porobilam juz wszystko. Ciuszki uprane, poprasowane i poukladane, torba spakowana. No nic tylko wypedzac malucha.

Kurcze jakas jestem nieprzytomna dzisiaj, chyba sie zdrzemne :-p
 
Boże jaki ja mam dziś humor..... Nerwy , nerwy, nerwy. Wszystko mnie drażni. Wszystko. Coś komuś dziś zrobie na pewno. Dobrze, że męża nie ma w domu bo lepiej żeby dziecko miało ojca ;] Z siostrą młodszą nie moge sie dogadać, pląta sie siasiułką po domu i rzuca mi pogardliwe spojrzenia. A tylko prosiłam żeby w domu nie paliła bo mi przeszkadza....:dry: Strasznie mnie nosi.... Strasznie.
 
atram mialas juz wizyte?

Moja byla standardowa.... czyli dalej nic nie wiem. Mam kolejna na 41 tydzien, wtedy mi w koncu ktos sprawdzi szyjke.... i umowia mnie wtedy na wywolywanie, polozna powiedziala ze na pewno przed koncem 42 tyg urodze, w zaleznosci od tego co tam wyjdzie przy ogladaniu szyjki to zaczna wywolywac szybciej (jesli twarda, dluga i zamknieta) lub pozniej - jesli sa juz w niej jakies zmiany.

Z dobrych wiadomosci to to ze hemoglobina mi skoczyla do 12.3 wiec juz nie mam anemii.
 
reklama
Cytryna gratulujemy skoku hemoglobiny :)! Strasznie fatalnie że nic wam nie mówią na tych wizytach... Ja bym chyba srała po gaciach jakbym nie wiedziała na bierząco co sie dzieje...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry