no dokładnie bo się tylko leży, wpierdziela i wszystko pier...oli
w ogóle to mnie szanowna pani t już dziś wqurwiła
bo akurat pomywałam po śniadanku, Milka się bawiła, M śpi po nocce
a Paula leżała w łóżeczku i już jej się trochę znudziło leżenie
i nawoływała, nie beczałą tylko tak się skarżyła...
ja nie podchodzę bo nie ryczy tylko biadoli, krzywda jej się nie dzieje,
poza tym został mi jeden talerzyk do umycia ..
a ta leci ze swojego pokoju i panicznie szuka smoczka
którego ja schowałam bo zawsze jej dzióbka zatyka
choćby nie miała prawa pomarudzić,
patrze na nich z kuchni a ta obskakuje, gada do niej pociesza
i ledwie się opanowuje żeby jej nie wziąć na ręce bo wie że byłaby draka,
jak zauważyła że im się przyglądam to zaraz się odsunęła ...
tak mnie to wkurza, że jak se leży, gada czy nawet marudzi to jej to zawsze przeszkadza ...
a jak Milena wyje, marudzi, dostanie wciery to jest już w ogóle wielka tragedia
a ja jestem najgorszą matką na świecie
a czemu tej malutkiej łuszczy się skórka, a czemu ma tu czerwona a cze,mu się drapie
a niedajboże żeby plakala jak nigdy przecież nie płacze ...
brak słów i nerwów mi brak

nie na dzieci tylko na starą t
