reklama

Październik 2011

moja też się ślini, a co usypiania to Emila niechce usypaic na rękach,sama zasypia w łóżeczku wtedy musi hulac karuzela,konik i teraz jeszcze misiu śpiewający kołysanki i to wszystko naraz hulac musi bo inaczej jest zła,albo śpi w huśtawce w niej to nawet kilka godzin prześpi,a noce ma już ustawione zasypia ok. 24 i je róznie raz po 4 ale przeważnie po 6 i potem śpi d0 10
 
reklama
hejo hej

mój mały też zasypia w łóżeczku, chyba że baaardzo marudny i chce bliskości to go na rączkach polulam. Oczywiście noszony non stop i mu w bujaczku nudno. Po chrzcinach odsypialiśmy atrakcje, mały od 23.30 do 6 rano spał czyli norma i go musiałam przez sen karmić bo mi piersi wysadzało, a tak spałby i dłużej. On zazwyczaj śpi do 12, koło południa się robi aktywny.

dziś byliśmy na usg bioderek, wizytę u orto mamy 16 stycznia. I tak co 6 tyg aż do skończenia 12 mies.

ach te dobre rady, moja teściowa już się nauczyła że rączki i nóżki nie oznaczają że mu zimno. Ale takie starsze babunie to non stop, "buzię mu przykryj bo zmarznie", a na dworze temp na +, albo ja w płaszczu zimowym a ona "nie za zimny ten płaszcz?" Nawet moja teściowa kiedyś powiedziała że to nie te czasy gdy dziecko opatulone że ledwo oczy widać, że teraz się dziecko hartuje. No i oczywiście złote rady typu "nie noś na rękach bo nauczysz" a same by nosiły :-D

Mój mały waży 7300g!!! Klocek taki malutki w porównaniu do kuzyneczki, dziś zaczął sięgać do karuzelki rączkami i trącać zabaweczki :happy2: A najbardziej uwielbiam jak go kładę na przewijaku a ten nóżki do góry i gotowy do przebierania. Pomocnik mały :)))

u nas przezenty też fajniutkie, bujaczek małpka z BS, piesek z FP, ubranek fajniusich sporo no i kasa się zwróciła za chrzciny :tak::-)
 
Hej kochane!!! Ale Was zaniedbałam :zawstydzona/y:
Do niedawna jeszcze Was codziennie czytałam ale jakoś weny było brak do pisania, potem mój znowu na wolnym to on oblegał kompa, no ,a potem wiadomo, szaleństwo przedświąteczne...
Święta, święta i po świętach... Więcej roboty niż to wszystko warte, dwa dni w garach dla chwili przyjemności :-D
U nas już po cycowaniu, karmiłam do wigilii i teraz już tylko flacha, miałam nadzieję ,że z kupkami będzie lepiej ale nadal jedna na dzień i to na ogól niestety z pomocą, albo termometr albo czopek ,ale brzuszek małego nie boli, nic mu nie jest niby ale ma problemy z załatwianiem odkąd zmieniliśmy mu mleko, na zwykłym bebilonie które podawaliśmy od początku było ok, potem kupiliśmy bebilon komfort ze względu na ulewania ale nic to nie pomagało ,a z kupami było gorzej, potem przeszliśmy na nan o który niedawno pytałam ale była katastrofa, mały dostał zatwardzenia ,a kupki to ,aż białe, teraz podajemy bebiko i mam nadzieję ,że się w końcu to ustabilizuje, bo mały w końcu zapomni jak się samemu kupę robi :wściekła/y:
Poza tym od niedawna tak jak i u Was, mały bez przerwy pcha rączki do buzi, strasznie się ślini, a na dokładkę od dwóch dni walczymy z pleśniawkami :wściekła/y: Jak nie urok to sraczka :sorry:

My wigilię sami w domu, pierwszy dzień świąt mój w pracy, ja z dziećmi sama, drugi dzień świąt na chwilkę poszliśmy do mojej siostry bo przecież mój na nockę i takie to święta ,jakoś ich w tym roku nie czułam, chyba przez to zmęczenie, gotowania na przemian z dzieckiem na rękach, no cóż pocieszające jest to ,że za rok już nie będzie na rękach tylko będzie latał po szafkach :-D Mały dwa tygodnie temu ważył 7kg teraz nie mam pojęcia ile ale z dnia na dzień coraz bardziej ciężki więc zrobiliśmy mu prezent pod choinkę i kupiliśmy taką o to bujaczkę WITH PLUG GRACO.jpg chwilę się pobuja i śpi :tak:
Tak czytam jak piszecie o tym czy cieci podnoszą główki czy jeszcze nie, to faktycznie zależy od dziecka bo nasz od samego urodzenia jest bardzo silny, od początku trzymał główkę sztywno jak się go trzymało w pionie, a nie tak jak inne dzieci ,że trzymały na ramieniu opartą, jak się go kładło na brzuszku to głowa mu w ogóle nie opadała tylko tak trzymał i się rozglądał na wszystkie strony, jak leżał na plecach i dało mu się ręce to próbował się podnosić, teraz wystarczy ,że cokolwiek złapie w ręce to próbuje się podnieść, jego już w ogóle strach zostawić na łóżku samego, a jak się go weźmie na ręce to najlepiej jak sobie stoi, podtrzymany tylko pod paszkami i sobie hopsa, hopsa sam robi :-D każdy się dziwi no ale każde dziecko jest inne, z najstarszym miałam podobnie, za to średni rozwijał się książkowo :sorry:

Miałam jeszcze coś pisać i zapomniałam co :-D nic to, wstawię chociaż świeże foty :-D
 
Ostatnia edycja:
cześć dziewczynki :)

witam po świętach :) Pierwsze święta w które nie przytyłam a schudłam :) Mały też dał rade, spal dwa dni od 22 do 4.30 na cycu, a potem do 9. Mam tylko ogromny problem z usypianiem w dzień. Młody ma czujnik lokalizacji łóżeczka i gdy tylko chcemy go odłożyć to wrzask.... Czy któraś z Was usypia jeszcze dziecko na rękach ...:confused: Mikołaj/ Gwiazdeczka/ Aniołek się postarali :) Szczególnie od tesciów masa przydatnych rzeczy :) A... I w wigilę w ramach chyba prezentu @ wrócił więc cierpię.A tak dobrze było bez niego przez rok...;-) Chociaż z drugiej strony, jakby go miało znów nie być przez rok, to dobrze, że jest :-D

A tak poza tym to Maro kursuje w śliniakach, bo wystarczy minut i cała bluza zaśliniona :) Nie wiem czemu tak sie dzieje ale trwa to już tydzień:confused:

u nas też ślinotok od dłużsego czasu, muszę Antosie kilka razy dziennie przebierać bo jest cała mokra. ona nauczyła się pluć i robić bombelki ze śliny. Nawet się śmieje że chyba zęby jej już idą........ :)
 
malutka- a spróbuj mleczka Hipp podobono jest dobre na problemy bzuszkowe polecono mi :tak: a czemu sie nie cycujecie produkcja sie skończyła? nie mogę sie doczekać aż moja zacznie się śmiać w głos :-D
 
Ostatnia edycja:
malutka- a spróbuj mleczka Hipp podobono jest dobre na problemy bzuszkowe polecono mi :tak: a czemu sie nie cycujecie produkcja sie skończyła? nie mogę sie doczekać aż moja zacznie się śmiać w głos :-D

Nie, produkcja jest, ale tak sobie postanowiłam ,że do świąt i koniec, mały i tak w większości flachę ciągnął, cyca raz na ileś karmień w ciągu dnia i tylko w nocy, a że wszystko ja gotowałam na święta i i trzeba było posmakować to i owo potem zjeść jak człowiek no i tak się zakończyło cyckowanie :-D Odczekam jeszcze, jak dalej tak będzie to spróbujemy tego hipp:tak:;-)
 
reklama
malutka- spróbuj ja zakupiłam i tez bede sprawdzać czy małej smakuje dam znać co i jak no ja własnie pojadłam i makowiec wychodzi juz bokiem małej :-( doczytałam ze na bebilonie było okey to czemu zmieniałaś wróc do bebilonu zwykłego
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry