reklama

Październik 2011

reklama
my z cycowaniem to chyba szybko nie skończymy bo młoda z butelki nie chce jeść :(
nie wiem jak to będzie gdy do pracy wrócę, aż się boję o tym myśleć
No obyś nie miała tak jak ja ze swoim najstarszym, przez półtora roku był tylko cyc! smoczka nie, butelki nie, na wszystko miał odruch wymiotny, on się szybciej nauczył pić przez słomkę :-D Ale nie życzę Ci tego, bo przerąbane niestety...
 
mleko przez slomkę też da radę :tak:

miłka- oj z butlą to nie jest problem zrobić taki wielki jak sie wydaje tylko Olka jednego cyca nie chce ssać a z drugiego jej mało i ja juz od miesiaca ściągam po każdym karmieniu zajebbbbb się idzie :dry:
 
cześć dziewczynki :)

witam po świętach :) Pierwsze święta w które nie przytyłam a schudłam :) Mały też dał rade, spal dwa dni od 22 do 4.30 na cycu, a potem do 9. Mam tylko ogromny problem z usypianiem w dzień. Młody ma czujnik lokalizacji łóżeczka i gdy tylko chcemy go odłożyć to wrzask.... Czy któraś z Was usypia jeszcze dziecko na rękach ...:confused: Mikołaj/ Gwiazdeczka/ Aniołek się postarali :) Szczególnie od tesciów masa przydatnych rzeczy :) A... I w wigilę w ramach chyba prezentu @ wrócił więc cierpię.A tak dobrze było bez niego przez rok...;-) Chociaż z drugiej strony, jakby go miało znów nie być przez rok, to dobrze, że jest :-D

A tak poza tym to Maro kursuje w śliniakach, bo wystarczy minut i cała bluza zaśliniona :) Nie wiem czemu tak sie dzieje ale trwa to już tydzień:confused:

moj roznie zasypia niestety najczesciej na cycu , ale nie dlatego , ze go daje zeby zasnal , a dlatego , ze jak je to pozniej zasypia odrazu .. nie wiem jak go tego oduczyc ?? i czy jest sens ?? w koncu mi to za bardzo nie przeszkadza ,wazne , ze spi hehe
pozniej go odkladam do lozeczka i nie ma marudzenia ani nic ..

moj tez sie slini na potege od dluzszego czasu , lapki w buzi do tego i nie tylko :)
ciesze sie , ze prezenty udane :)

Święta, święta i po świętach... Więcej roboty niż to wszystko warte, dwa dni w garach dla chwili przyjemności :-D
U nas już po cycowaniu, karmiłam do wigilii i teraz już tylko flacha, miałam nadzieję ,że z kupkami będzie lepiej ale nadal jedna na dzień i to na ogól niestety z pomocą, albo termometr albo czopek ,ale brzuszek małego nie boli, nic mu nie jest niby ale ma problemy z załatwianiem odkąd zmieniliśmy mu mleko, na zwykłym bebilonie które podawaliśmy od początku było ok, potem kupiliśmy bebilon komfort ze względu na ulewania ale nic to nie pomagało ,a z kupami było gorzej, potem przeszliśmy na nan o który niedawno pytałam ale była katastrofa, mały dostał zatwardzenia ,a kupki to ,aż białe, teraz podajemy bebiko i mam nadzieję ,że się w końcu to ustabilizuje, bo mały w końcu zapomni jak się samemu kupę robi :wściekła/y:
Poza tym od niedawna tak jak i u Was, mały bez przerwy pcha rączki do buzi, strasznie się ślini, a na dokładkę od dwóch dni walczymy z pleśniawkami :wściekła/y: Jak nie urok to sraczka :sorry:

My wigilię sami w domu, pierwszy dzień świąt mój w pracy, ja z dziećmi sama, drugi dzień świąt na chwilkę poszliśmy do mojej siostry bo przecież mój na nockę i takie to święta ,jakoś ich w tym roku nie czułam, chyba przez to zmęczenie, gotowania na przemian z dzieckiem na rękach, no cóż pocieszające jest to ,że za rok już nie będzie na rękach tylko będzie latał po szafkach :-D Mały dwa tygodnie temu ważył 7kg teraz nie mam pojęcia ile ale z dnia na dzień coraz bardziej ciężki więc zrobiliśmy mu prezent pod choinkę i kupiliśmy taką o to bujaczkęZobacz załącznik 419925 chwilę się pobuja i śpi :tak:
Tak czytam jak piszecie o tym czy cieci podnoszą główki czy jeszcze nie, to faktycznie zależy od dziecka bo nasz od samego urodzenia jest bardzo silny, od początku trzymał główkę sztywno jak się go trzymało w pionie, a nie tak jak inne dzieci ,że trzymały na ramieniu opartą, jak się go kładło na brzuszku to głowa mu w ogóle nie opadała tylko tak trzymał i się rozglądał na wszystkie strony, jak leżał na plecach i dało mu się ręce to próbował się podnosić, teraz wystarczy ,że cokolwiek złapie w ręce to próbuje się podnieść, jego już w ogóle strach zostawić na łóżku samego, a jak się go weźmie na ręce to najlepiej jak sobie stoi, podtrzymany tylko pod paszkami i sobie hopsa, hopsa sam robi :-D każdy się dziwi no ale każde dziecko jest inne, z najstarszym miałam podobnie, za to średni rozwijał się książkowo :sorry:

Miałam jeszcze coś pisać i zapomniałam co :-D nic to, wstawię chociaż świeże foty :-D


oby sie unormowalo z kupkami !! moze melko nowe podziala ? :)
jak piszesz o swoim i glowce to bardzo podobnie do mojego :) wsumie nie pamietam zeby jemu glowka opadala , a juz jak na brzuszku lezal to zawsze glowka w gorze byla :) takze racja kazde dziecko innaczej sie rozwija
i widze u ciebie tez slinienie , pewnie taki okres :)


moja też się ślini jak dzika aż bańki puszcza :-D

te banki to sa najlepsze hehe , czasami mega wielkie ja nie wiem jak on je robi :)
 
kasia - z tego co pamiętam to młodą dajecie do żłobka masz już zaklepane miejsce :confused: bo ja się zapisałam w październiku i jesteśmy chyba na 30 miejscu :dry:

moja też się na mm obraziła, dostała kilka razy jak wychodziłam a teraz woli nie jeść i czeka na mnie i tyle a jak się jej daje do paszczy flaszkę to ma odruch wymiotny :eek:
 
ja mam zamiar karmić ciągle do momentu powrotu na staż czyli do marca :) Potem dokarmiać popołudniami :)

Asionek a jak go późnej dajesz do odbicia żeby sie nie obudził :)? Bo ja mojego zawsze budzę żeby sobie beknął, a potem jeszcze ciumka i zasypia. też masz taką taktykę?
 
kasia - z tego co pamiętam to młodą dajecie do żłobka masz już zaklepane miejsce :confused: bo ja się zapisałam w październiku i jesteśmy chyba na 30 miejscu :dry:

moja też się na mm obraziła, dostała kilka razy jak wychodziłam a teraz woli nie jeść i czeka na mnie i tyle a jak się jej daje do paszczy flaszkę to ma odruch wymiotny :eek:

ja jak swojej chciałamp podac mm,żeby se winko wypić to pluła i też-odruch wymiotny:)
Miłak,moja znajoma jeszcze w ciązy chodzi a juz dzieciaka do żłobka ponoc zapisali....paranoja....

A no i jak to w wigilię stał się cud i nasze dziecko zaczęło się śmiać w głos ,aż pieje jak się śmieje :-D

moja nie tylko śmieje sie w głos(az sie nieraz sama siebie przestraszy),ale tez zaczęła "śpiewać "ze starsza córcia:)

podziwiam Was, że chcę się Wam bawić z flaszkami kurcze przecież to kupa roboty :tak:
ja też......
:-D No i główna zaleta butlę może podać każdy ;-):-D
dobra,punkt dla Ciebie:))))))

my z cycowaniem to chyba szybko nie skończymy bo młoda z butelki nie chce jeść :(
nie wiem jak to będzie gdy do pracy wrócę, aż się boję o tym myśleć

witam w klubie....
dla mnie cyc wygodniejszy niestety...

starsza mi dzis dziadkowie zabrali,psa tez,wiec my dzis sami w domciu:-D:-D:-D:-D

kupiłam sobie dzis komplet naczyn
białe z czarno-zielonymi "liniami(takie esy floresy)
bo juz miałam tylko 3 duze talerze i to klazdy z innej parafii.....:-D:-D:-D
 
reklama
ja mam zamiar karmić ciągle do momentu powrotu na staż czyli do marca :) Potem dokarmiać popołudniami :)

Asionek a jak go późnej dajesz do odbicia żeby sie nie obudził :)? Bo ja mojego zawsze budzę żeby sobie beknął, a potem jeszcze ciumka i zasypia. też masz taką taktykę?

nie daje :) maly w dzien jak cyca je to jeszcze w trakcie jedzenia beka jak stray sam , a w nocy je spokojnie i ladnie i nie lyka powietrza , takze go nie odbijam :) kilka razy podnosilam do bekania , ale nic nigdy nie szlo wiec dalam sobie spokoj :)
a jak bralam to maly jakos spal dalej , a nawet jak sie troche przebudzil to po polozeniu w lozku zasypial zaraz znowu , on w nocy jest nieprzytomny :)


Aga ladny prezent sobie zrobilas ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry