reklama

Październik 2011

to ze moj nie umie zajac sie dzieckim nie znaczy ze jest jakims dupkiem..

:szok: Boże! Monika przepraszam! Ja nie miałam nic takiego na myśli!:szok: Absolutnie nie, nie o to mi chodziło i nie dlatego o swoim byłym napisałam ,że był dupkiem bo mi nie pomagał przy dzieciach, absolutnie nie! Kiedyś wspominałam na forum na jego temat co się z nim miałam, a w wielkim skrócie mogę tylko napisać ,że byłam wręcz jego niewolnicą i miał za mnie wyrok, dlatego wyraziłam się o nim dupek, bo szlag mnie trafia jak tylko sobie o nim przypomnę... Także dziewczyny sorki jeśli Was uraziłam ale naprawdę nie o to mi chodziło :-(
Eh humor padł, spadam...
 
Ostatnia edycja:
reklama
monika my tu nie mamy pediatry, tylko lekarza rodzinnego... a oni tak jak i health visitor (taka pielegniarka srodowiskowa od dzieci) mowia ze kazde dziecko jest inne... i tyle. Ona w nocy spi tylko budzi sie czesto na 10-15 min i potem znowu zasypia, takze przespi z 10 godzin, tylko ze ja polowe z tego, bo jeszcze czekam az jej sie beknie, potem zanim zasne... to 20-30 min a ona znowu sie budzi.. W dzien wydaje mi sie ze prawie za kazdym razem jak sie karmi to sobie dzremke robi i je w polsnie. Ale tak normalnie ciezko jej zasnac i chyba bede musiala nad tym mocniej popracowac, w koncu zasypianie to tez umiejetnosc, wiec mam nadzieje ze sie jeszcze nauczy :)
 
sorry malutka myslalam,ze dlatego dupek ,ze sie dziecmi nie zajmowal i jakos mi sie glupio za swojego zrobilo.. ale teraz sprawa jasna.. pewnie umknela mi gdzies Twoja historia..nie gniewaj sie!

cytryna - u nas tez jest pielegniarka , ktora nawet polozna nie jest a do tego na szczegolne zawolanie lekarz do dzieci, ktora tez jest ginekologiem - takie pomieszane. ale zeby dostac sie do lekarza to hohob
 
jezu cytryna, ale masz przerabane:crazy:
wytrwałości!
a moze nie czekaj az jej sie odbije? dzieci w nocy w polsnie jedza zrelaksowane zazwyczaj i lykaja mniej powietrza. My w nocy nie czekamy na bekniecie i zazwyczaj zreszta ono nie nastepuje tylko Kuba zasypia. No i spi na poduszcze 'klin' - takie twarde podwyzszenie, jakby cos mialo sie ulac to wyplynie i sie nie zakrztusi. Tak to moglabys choc troche wiecej snu zlapac:happy:
 
hej :)

ja coraz bardziej chora :/ do tego od wczoraj mega bol glowy , wzielam tabletke i przeszlo na szczescie
za to nie wiem jak maly bedzie spal w nocy , bo co ja kaszlne , albo nos musze wydmuchac to sie budzi , zaraz zasypia , ale jednak
raz jeszcze w dzien , to sie nawet poplakal jak nachala czyscilam :(

przerabane , ze tez musialam sie rozchorowac i jeszcze ciekawe od czego ? :angry:
nic brac za bardzo nie moge i juz sie boje , bo u mnie taki katar i kaszelek to zawsze przechodzi w okropne zapalenie oskrzeli :-( a wtedy bez antybiotyku nie obejdzie sie i juz sie boje co maly bedzie jadl ?? bo przy antybiotykach chyba karmic nie mozna czy sie myle ?




rany Oskar też kocha telewizję!!! wykręca głowe jak tylko może żeby zobaczyć wrrrrrr co w TV sie porusza!!:cool:

no moj tez :) wiekszosc dzieci tak robi , ale najwazniejsze zeby male nie patrzylo sie w ekran normalnie siedzac i ogladajac :) to jeszcze nie pora

mój mały oczywiście o tej porze nie śpi :no: cyc be, smok be, tylko tego kciuka by maltretował :((( ehhh

moj tez kciuka zaczal ssac :/ poszlam do niego teraz patrze , a ten spi , a w buzi kciuk :szok:
i co teraz ? nie chce zeby z paluchem lazil w buziaku :( a smoka nie chce skubany ... przejdzie to ? moze to taki okres na palce ?

Ale musze sie pochwalic ze moj chetnie sie mala opiekuje :) i sam proponuje ze ja wezmie na spacer, do swojej mamy zebym miala chwile dla siebie i jak marudzi to mnie pyta czy ma ja ponosic i czy nie pomoc :)
Na poczatku bylo smiesznie bo kiedys ja zabral, ja cos ogladalam w TV za 15 min wracaja i mowi cos w tym stylu: "nie chece zeby to zabrzmialo jak cos co powie typowy facet ale co ja mam z nia robic?" :-D teraz juz nie ma problemu bo ona uwielbia jak sie nad nia siedzi i gada, spiewa, robi glupie miny, no i zabawki ja duzo bardziej interesuja :-)

ogolnie to narzekac nie moge moj tez sie zajmie dzieckiem , ale wkurza mnie niekidy jak sadza malego w lezaczku i zamiast sie bawic z nim to na kompa patrzy , albo TV
chociaz jak dostal opieprz to widze , ze rzeczywiscie pomoglo i jak ma sie bawic to siedzi i sie bawi , a nie robi jeszcze cos :)

cytryna - moj tez sie przyznal szczerze ,ze nie wie co robic z dzieckiem i lubi jak ja mu mowie , tylko ja wolalabym bez mowienia ,zeby wiedzial..
moj nie gra, zreszta tak jak ja - nigdy w zyciu nie gralam, poza tetris z 15 lat temu jak mi sie nudzilo. Moj ma gazety i ksiazki i po przyjsciu wieczorem z pracy to pstryk tv, gazeta przed noc, jedzonko obok i nie ma go..ostatnio przyszedl po 20 i my juz bylismy an etapie pojscia spac i bardzo byl rozczarowany ze synus juz nie jest w tzw salonie , bo on lubi jak on tam jest... no pewnie, bede z dzieckiem czekac nie wieadomo do ktorej godziny... martwie sie bo naprwde malo czasu spedzaja ze soba, a maluch az sie trzesie jak go widzi..

no chyba niektorym latwiej jest jak sie powie co i jak :)
moj tez malo czasu z malym spedza :/ rano wychodzi to maly wstaje , czasami z chwile z nim pogada , wraca na przerwe w ciagu dnia to wtedy te 2 h jest w domu z malym , a jak wraca maly juz spi dawno...

monika, asionek tu jest to samo jesli chodzi o wiezi rodzinne... totalnie zero kontaktu lub naprawde sporadyczny. tylko ze ja mam polskich tesciow. z jednej strony super ze pomagaja, z drugiej mam ich nieraz po dziurki w nosie. oni uwazaja ze skoro to moje pierwsze dziecko to nie mam o niczym pojecia. tylko ze to MOJE dziecko i znam je lepiej. wiem ze nie lubi jak sie nia potrzasa ani nie przepada za dlugim siedzeniem, a to ze marudzi nie zawsze jest oznaka sennosci lub wg mojej tesciowej notorycznego bolu brzucha spowodowanego moja dieta / przeciez wpieprzam same hamburgery i czosnek z cebula /... czasem jak tak nad nia skacza a mala beczy to mam satysfakcje, bo w rekach mamusi zawsze sie uspokaja :tak: wszystko tez co przeczytam na temat dzieci to dla moich tesciow wymysl kuzwa wrozki. jak M. powiedzial ojcu ze male dzieci nie wiedza ze ich rece sa ich / wiecie o co chodzi/ i ze na noc dobrze jest zawinac, to go wysmial ze jak mozna dziecko w koc zawijac bo rece przeszkadzaja :eek: juz nie wspomne o tym ze najlepiej jest dziecko uspic na rekach... pewnie, i do 6.00 lazic po domu z klocem. to ze ona sama na siebie bata ukrecila to nie moja wina, pewnie dzieci nie umialy zasnac na rekach po prostu... oczywiscie to ze probuje mala sama uczyc zasypiac tez jest karygodne. w koncu wozek stoi w domu :confused2: la la la la... moge tak bez konca...

skad ja to znam ... jak bylam w Pl to wlasnie takie zlote rady mi kazdy dawal :/ no myslalam , ze mnie cos trafi i wsumie cieszylam sie , ze tutaj nikt mi nic nie narzuca nie poucza
np. moja mama tylko co doszlo do spania chop do wozka malego i buja nim jak opetana :szok: mowie jej , ze maly sam zasypia i nigdy w wozku chyba , ze na spacerze , a ta swoje , ze to super sposob i my tak spalysmy i nas tak dziedkowie i pra dziwkowie bujali , ze malo nie wyskoczylam z wozeczka :szok: super dobrze , ze mi mozgu nie uszkodzili swoja droga ...
to co przeczytalam rowniez brednie , no bo przeciez ci co pisza ksiazki nic nie wiedza ... i tak w kolko
maly jak sie raz poplakal to dostalam taki ochrzan , ze az sama sie poryczalam , bo wyszlo , ze wyrodna matka jestem :/ to nic , ze przez 2 tyg. zero placzu , przeciez raz zaplakac nie mogl nie ? i tekst co ty mu robisz ,on nie moze tak plakac :/
chyba bym miala nerwice jakbym na codzien tego sluchala
takze dobrze , ze daleko jestem i nikt sie nie piernicza i nie daje rad :)
w koncu to nasze dzieci i jakby nie bylo znamy je najlepiej ! a to co skutkuje u jednego nie znaczy , ze zadziala u innego
i to co sie robilo kiedys juz dawno poszlo do lamusa i sa nowe trendy czy metody :)

herbata - masz w zupelnosci racje, wiec trzeba olewac ich i robic swoje. babcia mojego malza jest wlasnie taka upierdliwa, jak byli u nas w goscinie i maly najadla sie jak bak cyca ale pozniej miauczal , bo nie moglo mu sie cos odbic (znam swoje dziecko i jego zachowanie) to zaczela glosno komentowac ,ze napewno mam malo mleka bo mam male cycki i powinnam dawac mu butelke itp az ja tesciu (a jej syn) zaczal opierniczac.. wiec jak ja wiem ze gdzies jest spotkanie rodzinne , gdzie ona bedzie to juz mnie ciarpy przechodza, bo wszystko robie zle, a ona przeciez 2 dzieci wychowala i wie lepiej. Skrytykowala nawet to ,ze tak szybko po cc zajmowalam sie dzieckiem( a jakiez mialam inne wyjscie?), bo ona jak miala cc to 2 tyg malo co z lozka wstawala..eh, szkoda gadac - trzeba to ignorowac dla wlasnej higieny psychicznej:-)

ooo hehe moja babcia tez nie omieszkala przy calej rodzinie skomentowac , ze maly to ona nie jest pewna czy sie najada , bo ja cyckow prawie nie mam :szok::wściekła/y: no masakra :-D jeszcze zeby babcia jakies bimbaly miala , a ona sama malo co ma i miala a dwojke wykarmila w tym moja mame do 2 r.z. ...

Ja postanowilam ze moja sie musi dzis w dzien przespac, bo wczoraj byla bez drzemki w ogole (mimo 1,5 godzinnego spaceru) i wieczorem taki maruder sie jej wlaczyl ze nic nie pomagalo. Wiec wlasnie skonczylam godzinny koncert spiewania kolysanek, mala dodatkowo w hustawce a i tak co 10 minut sie budzila :baffled:

przy okazji przypomnialam sobie kolysanke ktora mi mama spiewala:
Już gwiazdy lśnią
ale o co chodzi z tym "kochali sie we troje" to wole nie wiedziec :-D

moj ma marude codziennie , bo zamiast zrobic porzadna drzemke przed kapiela jak wczesniej bywalo , to wisi na cycku i sobie ciumka , pozniej jest lament , bo zmeczony , a przeciez nie bede go na noc kladla o 18 albo wczesniej :/
a kolysnaka to dobra jest hehe, tez mi babcia spiewala :)
 
Hejka
zaczęłam akcje przeprowadzka. Mam już dzisiaj wymieszane od tego pakowania. Jutro czeka nas porządkowanie wszystkich gratów zwiezionych do mieszkania. Jeszcze muszę dzisiaj ciuchy spakować i zrobić obiad na jutro dla mojej siorki, która będzie się Zosią zajmować.
Dostałam @ i cieszę się jak głupia. Strasznie długo się zbierała do odwiedzin bo paskudnie się czułam i nawet zaliczyłam pierwszego testa (wyszedł negatywny). Teraz z wielką radością i ulgą wypiłam sobie kieliszek winka :). Może przestaną mnie nękać sny o nowym dziecku.
przy okazji przypomnialam sobie kolysanke ktora mi mama spiewala:
Już gwiazdy lśnią
ale o co chodzi z tym "kochali sie we troje" to wole nie wiedziec :-D
Jak to nie wiesz? My mamy jeszcze taką kołysankę "I przyszedł do niej grajek, na trąbce zaczął grać i mówi choć królewno konwalie ze mną rwać" Niby nic wielkiego ale jakiś tak mi się kojarzy.
monika my tu nie mamy pediatry, tylko lekarza rodzinnego... a oni tak jak i health visitor (taka pielegniarka srodowiskowa od dzieci) mowia ze kazde dziecko jest inne... i tyle. Ona w nocy spi tylko budzi sie czesto na 10-15 min i potem znowu zasypia, takze przespi z 10 godzin, tylko ze ja polowe z tego, bo jeszcze czekam az jej sie beknie, potem zanim zasne... to 20-30 min a ona znowu sie budzi.. W dzien wydaje mi sie ze prawie za kazdym razem jak sie karmi to sobie dzremke robi i je w polsnie. Ale tak normalnie ciezko jej zasnac i chyba bede musiala nad tym mocniej popracowac, w koncu zasypianie to tez umiejetnosc, wiec mam nadzieje ze sie jeszcze nauczy :)

Miałam podobne historie ze starszą. Spała wyłącznie przy piersi jak ją odkładałam to budziła się po 20-40 minutach, zrobienie czegokolwiek w domu graniczyło z cudem. Wyjście do toalety na grubszą sprawę przy akompaniamencie dziecięcego wrzasku. Nocki zarwane. Dopiero jak skończyła 9 miesięcy wprowadziłam jej mm żeby sobie dłuższą drzemkę w ciągu dnia zrobiła i udało się półtorej godziny (wow). Na szczęście im była starsza tym ta drzemka była dłuższa. Teraz zasypie ok 12-13 i śpi 2,5 do 3h. Wtedy powtarzałam sobie, że żadnych dzieci więcej, że Zosia będzie jedynaczką bo nie wyobrażam sobie przechodzić tego po raz drugi. Na szczęście zmieniłam zdanie i w rekompensacie za poniesione trudy Marysie jest grzeczna, spokojna i stołuje się co 3h.
 
Kobitki,
od jakiego czasu mozna podawac wode przegotowana do picia?
Bo te herbatki Hippa sa slodzone glukoza i na dluzsza mete nie chcialabym ich podawac.

U nas tragiczny dzien placzo-krzyko-jekow. Juz nie moge tego sluchac:baffled: Dobrze, ze tatus sie zajal...
Czy to juz okres wymuszania? Bo jak na rece wzielam to nagle zadowolony, ale nie bede dziecka caly dzien po domu nosic:crazy: Jezu, ale wyje:baffled: musze isc:wściekła/y:
 
maggie - to wyglada na to ,ze maluch chce byc blizej Was, moze jakis kryzys/skok? bo jakby cos bolalo to na rekach tez by plakal, a wymuszanie to chyab nie trwa caly dzien, moj taki byl placzliwy i na rece ciagle jak mial skok..

asionek - bidulo - kuruj sie!!! tez sama nie wiem jakimi domowymi sposobami moglabym sie leczyc (gdyby mnie bralo chorobsko), zwlaszcza jak mleka nie wolno, a miodu nie testowalam z cytryna czy "przejdzie".. oby sie to jednak u Ciebie rozeszlo po kosciach! :)

moj malz jakby wyczul ,ze troche na niego psiocze o zajmowanie sie dzieckiem, bo odmowil dzis wyjscia z kuzynem,ze "za malo czasu spedza w domu" i caly dzien bawi sie z malym, pieluchy zmienia, wykapal, jakby mogl to by wlasnego cyca dal, heheh normlanie metamorfoza (chyba ze potajemnie sie nauczyl polskiego i przeczytal moje wpisy z babyboom). Kiedys stwierdzil,ze z takim malym bobo to nie ma zabawy , bo on jeszcze malo co rozumie, mowic nie umie,ale chyba teraz widzi ,ze wystarczy glupia mine zrobic i mlody cieszy paszcze

a moze forum tak dzial? jak chwale dziecko to "sie zepsuje" jak narzekam na meza to "sie naprawia" , magia czy co??

jagmar - boje sie ze musi byc rownowaga i jak moj synek raczej grzeczny to gdyby sie zachcialo mi drugiego to bedzie bardziej wymagajacy.. tfu tfu:-)

cytryna - ja w nocy trzymam tak z 10min i czasami sie odbije a czasami nie, dla pewnosci wole potrzymac ale i tak spie jak zajac, jakis odglos niepokojacy z lozeczka i na rowne nogi wysakuje z lozka
 
reklama
Asionek nadal chora? :( Jesli o antybiotyk to mozna karmic, tylko trzeba miec odpowiednio dobrany, ja od porodu juz 2 razy byalam na antybiotyku i caly czas karmilam.

Jagmar 9 miesiecy? Jak juz 3 wytrzymalam to 2 razy tyle tez wytrzymam :) w kwietniu jade na miesiac do Pl to odpoczne bo dziadkowie pomoga :)
i mam nadzieje ze drugie dziecko bedzie spiochem :)
A z kolysankami rzeczywiscie - kto takie teksty dla dzieci pisze? :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry