reklama

Październik 2011

Hejo!
Mileczka jasne ,że możesz, pozwalam Ci :-D:-D:-D:-D;-)

Kurcze tak Was czytam i sobie myślę ,że ja swojego faceta to powinnam na rękach nosić i po tyłku całować:szok::-D:-D Ale jak to mówiła Lena dzieci i facetów się nie chwali ,także siedzę cicho:-D:-D Ale muszę Wam powiedzieć ,że też przez to przechodziłam w poprzednim związku ze starszymi dziećmi, zero pomocy, zero wsparcia, zawsze na wszystko miał czas tylko nie na zajmowanie się własnymi dziećmi:no: Aż mi włosy dęba stają jak sobie przypomnę o tym dupku :wściekła/y::-D

Kurka, mojemu kurdupelkowi coś się zegarki poprzestawiały:angry: W dzień śpi ładnie ,a na noc już nie chodzi spać o 23:00 tylko o 1:00:baffled::confused2:
 
reklama
monika, asionek tu jest to samo jesli chodzi o wiezi rodzinne... totalnie zero kontaktu lub naprawde sporadyczny. tylko ze ja mam polskich tesciow. z jednej strony super ze pomagaja, z drugiej mam ich nieraz po dziurki w nosie. oni uwazaja ze skoro to moje pierwsze dziecko to nie mam o niczym pojecia. tylko ze to MOJE dziecko i znam je lepiej. wiem ze nie lubi jak sie nia potrzasa ani nie przepada za dlugim siedzeniem, a to ze marudzi nie zawsze jest oznaka sennosci lub wg mojej tesciowej notorycznego bolu brzucha spowodowanego moja dieta / przeciez wpieprzam same hamburgery i czosnek z cebula /... czasem jak tak nad nia skacza a mala beczy to mam satysfakcje, bo w rekach mamusi zawsze sie uspokaja :tak: wszystko tez co przeczytam na temat dzieci to dla moich tesciow wymysl kuzwa wrozki. jak M. powiedzial ojcu ze male dzieci nie wiedza ze ich rece sa ich / wiecie o co chodzi/ i ze na noc dobrze jest zawinac, to go wysmial ze jak mozna dziecko w koc zawijac bo rece przeszkadzaja :eek: juz nie wspomne o tym ze najlepiej jest dziecko uspic na rekach... pewnie, i do 6.00 lazic po domu z klocem. to ze ona sama na siebie bata ukrecila to nie moja wina, pewnie dzieci nie umialy zasnac na rekach po prostu... oczywiscie to ze probuje mala sama uczyc zasypiac tez jest karygodne. w koncu wozek stoi w domu :confused2: la la la la... moge tak bez konca...
 
monika, asionek tu jest to samo jesli chodzi o wiezi rodzinne... totalnie zero kontaktu lub naprawde sporadyczny. tylko ze ja mam polskich tesciow. z jednej strony super ze pomagaja, z drugiej mam ich nieraz po dziurki w nosie. oni uwazaja ze skoro to moje pierwsze dziecko to nie mam o niczym pojecia. tylko ze to MOJE dziecko i znam je lepiej. wiem ze nie lubi jak sie nia potrzasa ani nie przepada za dlugim siedzeniem, a to ze marudzi nie zawsze jest oznaka sennosci lub wg mojej tesciowej notorycznego bolu brzucha spowodowanego moja dieta / przeciez wpieprzam same hamburgery i czosnek z cebula /... czasem jak tak nad nia skacza a mala beczy to mam satysfakcje, bo w rekach mamusi zawsze sie uspokaja :tak: wszystko tez co przeczytam na temat dzieci to dla moich tesciow wymysl kuzwa wrozki. jak M. powiedzial ojcu ze male dzieci nie wiedza ze ich rece sa ich / wiecie o co chodzi/ i ze na noc dobrze jest zawinac, to go wysmial ze jak mozna dziecko w koc zawijac bo rece przeszkadzaja :eek: juz nie wspomne o tym ze najlepiej jest dziecko uspic na rekach... pewnie, i do 6.00 lazic po domu z klocem. to ze ona sama na siebie bata ukrecila to nie moja wina, pewnie dzieci nie umialy zasnac na rekach po prostu... oczywiscie to ze probuje mala sama uczyc zasypiac tez jest karygodne. w koncu wozek stoi w domu :confused2: la la la la... moge tak bez konca...

Herbata, a orientujesz sie do kiedy mozna dzieci ciasno owijac na noc, zeby raczki ich nie wybudzaly?
Bo u nas to nadal praktykowane i czasem sie zastanawiam czy nie przedobrze:baffled:
 
herbata - masz w zupelnosci racje, wiec trzeba olewac ich i robic swoje. babcia mojego malza jest wlasnie taka upierdliwa, jak byli u nas w goscinie i maly najadla sie jak bak cyca ale pozniej miauczal , bo nie moglo mu sie cos odbic (znam swoje dziecko i jego zachowanie) to zaczela glosno komentowac ,ze napewno mam malo mleka bo mam male cycki i powinnam dawac mu butelke itp az ja tesciu (a jej syn) zaczal opierniczac.. wiec jak ja wiem ze gdzies jest spotkanie rodzinne , gdzie ona bedzie to juz mnie ciarpy przechodza, bo wszystko robie zle, a ona przeciez 2 dzieci wychowala i wie lepiej. Skrytykowala nawet to ,ze tak szybko po cc zajmowalam sie dzieckiem( a jakiez mialam inne wyjscie?), bo ona jak miala cc to 2 tyg malo co z lozka wstawala..eh, szkoda gadac - trzeba to ignorowac dla wlasnej higieny psychicznej:-)
 
herbata - masz w zupelnosci racje, wiec trzeba olewac ich i robic swoje. babcia mojego malza jest wlasnie taka upierdliwa, jak byli u nas w goscinie i maly najadla sie jak bak cyca ale pozniej miauczal , bo nie moglo mu sie cos odbic (znam swoje dziecko i jego zachowanie) to zaczela glosno komentowac ,ze napewno mam malo mleka bo mam male cycki i powinnam dawac mu butelke itp az ja tesciu (a jej syn) zaczal opierniczac.. wiec jak ja wiem ze gdzies jest spotkanie rodzinne , gdzie ona bedzie to juz mnie ciarpy przechodza, bo wszystko robie zle, a ona przeciez 2 dzieci wychowala i wie lepiej. Skrytykowala nawet to ,ze tak szybko po cc zajmowalam sie dzieckiem( a jakiez mialam inne wyjscie?), bo ona jak miala cc to 2 tyg malo co z lozka wstawala..eh, szkoda gadac - trzeba to ignorowac dla wlasnej higieny psychicznej:-)

dokladnie!
choc roznie z tym bywa, szczegolnie u mnie bo nerwus jestem.
ale wiadomo jak to z tesciowkami:-D
Choc czasem i moja mama meczy jakimis teoriami sprzed 30 lat, zazwyczaj pada haslo: na pewno jest glodny. Dzisas, oni sa niereformowalni!
Na szczescie generalnie sie nie wtracaja:-)
 
maggie nie wiem dokladnie, jak juz nimi nie przebiera w trakcie spania to nie musisz. ja moja tylko miesiac, teraz ma rece sztywno wyprostowane
monika swieta racja... jakby czlowiek wszystko bral do siebie to ocipiec mozna
 
jejku a moja to niecierpiała byc tak opatulona od razu był krzyk,od urodzenia wolała sie rozwalic w łóżku.
jak długo czekałyście na wypłate becikowego od momentu otrzymania pozytywnej decycji,bo ja złożyłam 30 listpada decyzja mi przyszła jakoś z końcem roku a kasy dalej niema
 
Ostatnia edycja:
maggie ja gdzies czytalam zeby po 3 miesiacu juz nie zawijac... ale nie wiem na 100% jak to jest. Moja zawijalam kilka tygodni, potem sie cwaniara zawsze wplatala, a teraz spi z raczkami w gorze.

Ja postanowilam ze moja sie musi dzis w dzien przespac, bo wczoraj byla bez drzemki w ogole (mimo 1,5 godzinnego spaceru) i wieczorem taki maruder sie jej wlaczyl ze nic nie pomagalo. Wiec wlasnie skonczylam godzinny koncert spiewania kolysanek, mala dodatkowo w hustawce a i tak co 10 minut sie budzila :baffled:

przy okazji przypomnialam sobie kolysanke ktora mi mama spiewala:
http://www.gralandia.pl/piosenka/2193-Juz-gwiazdy-lsnia.html
ale o co chodzi z tym "kochali sie we troje" to wole nie wiedziec :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry