Hej. Fajnie was poczytać przy popołódniowej kawce, chociaż powinnam wykorzystać że mała śpi i pomyć podłogi, bo już frędzle latają, ale mały odpoczynek też mi się należy. Jak piszecie o tych tekstach waszych facetów, to u mnie jest identycznie, często słyszę"ale ona już głodna chyba jest". Normalnie wszyscy faceci tacy podobni!
Co do seksu to ostatnio oglądałam program o kobietach w połogu i tam właśnie mówili że kobiety dzięki hormonom są nastawione bardziej na dziecko i seks w tym czasie nie jest im potrzebny do tego dochodzi zmęczenie i faceci powinni być wyrozumiali i nie naciskać za bardzo.Za to powinni być z nami jak najczęściej i dużo nam pomagać. I ja dokładnie mam takie odczucia.
W poniedziałek w końcu idę do gina na kontrol i porozmawiać o anty, bo lęk przed ciążą duży i to już mnie kompletnie blokuje.
anek nie zazdroszcze ci tych wyjazdów męża, ale nie nastawiaj się negatywnie, bo to i tak nic nie zmienisz, taka praca, a czas szybko leci.
kasiadz jak tam nosek córci? My już z katarem 2 tyg. walczymy, niby nie duży ale czyścić trzeba i mała się już tak oswoiła do fridy,że już nie płacze przy używaniu.
U nas dalej zasypianie nocne przed północą, pierwsza pobudka po 3i pół godz. potem już częściej, ale śpimy do 9 więc nie jest źle. No i muszę kończyć, bo mój wolny czas właśnie się skończył.
Co do seksu to ostatnio oglądałam program o kobietach w połogu i tam właśnie mówili że kobiety dzięki hormonom są nastawione bardziej na dziecko i seks w tym czasie nie jest im potrzebny do tego dochodzi zmęczenie i faceci powinni być wyrozumiali i nie naciskać za bardzo.Za to powinni być z nami jak najczęściej i dużo nam pomagać. I ja dokładnie mam takie odczucia.
W poniedziałek w końcu idę do gina na kontrol i porozmawiać o anty, bo lęk przed ciążą duży i to już mnie kompletnie blokuje.
anek nie zazdroszcze ci tych wyjazdów męża, ale nie nastawiaj się negatywnie, bo to i tak nic nie zmienisz, taka praca, a czas szybko leci.
kasiadz jak tam nosek córci? My już z katarem 2 tyg. walczymy, niby nie duży ale czyścić trzeba i mała się już tak oswoiła do fridy,że już nie płacze przy używaniu.
U nas dalej zasypianie nocne przed północą, pierwsza pobudka po 3i pół godz. potem już częściej, ale śpimy do 9 więc nie jest źle. No i muszę kończyć, bo mój wolny czas właśnie się skończył.


także ja dziś jak zombie.. no i nadal się budzi co 2,5h w nocy ehhh
i słońce świeci, kurka proroczy sen!! 
/ tak ladnie spala... taaaa