reklama

Październik 2011

Mamuśka ten facet jest dziwny, nie brałam na serio wszystkiego co mówił, teraz dużo wiadomości można znaleźć w necie i w prasie i odpowiednio takie uwagi potraktować :) poz tym opinie są różne i wielu lekarzy uważa że nie stanowi to problemu. Na szczęście facet jest bardzo skrupulatny i zleca wszystkie ważne badania te które wykonuje się na fundusz i te prywatne i to jest w sumie najważniejsze.
 
reklama
jagmar to dobrze ze jest skrupulatny ale ja bym pewnie umierala ze strachu jakby mi tak mowil na kazdej wizycie. Moj mnie raczej uspokaja i chwala mu za to bo ja sie sama nakrecam, np teraz mam tydzien do wizyty i juz mam schizy ze cos zlego sie dzieje. Byle do 10-go.
 
Dziewczyny mam nadzieje ze wasz wszystkie niedobrze infekcje opuszcza szybciutko!!!!

Ja mam zawrot glowy w pracy a tu jeszcze maz dzwoni ze kot nam od rana rzyga, wiec pojechali do weterynarza i przy powrocie udalo mu sie uciec z transporterka - cwaniak :wściekła/y: wiec bede wracac do zarzyganego mieszkania... kotu ponoc nic nie jest. maz twierdzi ze go przekarmiam :zawstydzona/y:
 
cytryna - może zieleniny mu daj bo coś pewnie na żołądku mu leży :tak: moje kocice jadły szczypiorek albo zielona pietruchę i pomagało :-)
 
Ja to z naszym juz nie wiem... bo on ma problemy z ukladem pokarmowym. prawdopodobnie nietoluruje bialka, no je specjalne jedzenie dla kotow alergikow z jakos specjalnie przetworzonym bialkiem. na poczatku mialam nadzieje ze nie kazde bialko bedzie powodowalo taka reakcje, ale probowalismy kurczaka, indyka, kaczki, jagnieciny i to samo. kolejna w kolejce rybka :) wiec mozliwe ze cos tam zjadl co mu zaszkodzilo. sprobuje z zielenina i zobaczymy czy sie w ogole tym zainteresuje ;)
 
Już po.. jutro jadę do szpitala, na pare dni, lekarz jak zobaczył tyle leukocytów (500/ul) to od razu na oddział (on jest tam ordynatorem) na badania, pytał czy nie miałam problemów z nerkami przed ciążą - nie miałam.. pytał o ruchy dziecka - czuję, mąż będzie walczył żebym nie leżała jeśli nie trzeba, albo żebym chociaż mogła się wyrwać na pare godzin :-(.. zobaczę jutro rano po badaniach. Nie wiem czy tam jest net więc będę pisać tylko dziś, chyba że mąż za mnie napisze co i jak;-)
Dostałam też receptę na Monural, taka saszetka na noc mam wypić. Dodam że to moje pierwsze leżenie w szpitalu ;/
 
elifit - trzymam kciuki zeby wszystko bylo ok!
Ja akurat mialam sporo problemow z nerkami wiec wiem jak to moze byc bolesne i nieprzyjemne. Podobnie jak lerzenie w szpitalu :(
 
elifit - nie kombinuj ze szpitalem jak lekarz powiedział, że powinnaś się położyć to zrób to :tak: ja leżałam w tej ciąży już dwa razu i przyznam, że super sobie odpoczęłam :-D
 
elifit - nie kombinuj ze szpitalem jak lekarz powiedział, że powinnaś się położyć to zrób to :tak: ja leżałam w tej ciąży już dwa razu i przyznam, że super sobie odpoczęłam :-D

Miłka ale tu nie chodzi żeby się położyć tylko żeby zrobić badania. Czekać dwa dni aż bakterie się wyhodują w posiewie i tylko po to leżeć to troszkę bez sensu, nieprawdaż? I fakt fajnie by było odpocząć hehe ale pamiętasz że ja załatwiam to mieszkanie. Jutro chciałam jechać podpisać wszystko i mieć z głowy więc nawet jak mnie na te kilka godzin wypuszczą to skorzystam. Cieszę się natomiast że zobaczę mojego maluszka :) bo mi usg zrobią bankowo :tak:
dodam że nie mam żadnych plamień ni nic, dzidziusia czuję więc nie mam raczej zagrożonej ciąży.
 
reklama
Niektore 2 dni a inne znacznie dluzej sie hoduja i pewnie by cie zatrzymali na dluzej... moje spekulacje, ale raczej myslalabym podobnie, po co mam lezec i czekac az sie wyhoduja.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry