reklama

Październik 2012

reklama
margot dobre wieści z wizyty.. ja tez miałam taki widok ssaka z kciukiem :) coś pięknego

azorek może jednak Olivka poczeka na tatusia? tyle ci już fałszywych alarmów robiła więc te 4 dni poczekać może a ty będziesz spokojniejsza o mamę i Amelkę.
A jak fifi? nie ładuje się do kosza mimo że przykryty?

fasolek skoro ciśnienie do bani to dlaczego oni cię jeszcze trzymają w dwupaku?? przecież to na dziecko źle wpływa!! nie rozumiem naszej chorej służby zdrowia :no:

pesca.. dyscyplinarka się należy za brak rozpakowania!!! a swoja droga to dziwne że tyle czasu pozwalają się turlać.. &&&&&&&&& żeby szybko było po wszystkim!!


ja na ktg po 15 i zobaczymy co tam pokaże...
 
Misza - moja mama i teściowa też mieszkają o ponad 100km od Krk tak że za dużo kontaktu nie mamy...raz na miesiąc/dwa to tak ale nie częściej więc nawet nie pomogą przy małej za bardzo...
Majeczka - ja lubię drzewa takie kolorowe jesienią więc dla mnie to już jest atrakcja w tym ogrodzie:tak: super że wizyta udana a choróbsko wyganiajcie jak najszybciej bo to nie czas i nie miejsce...
Magrot - gratuluje wizyty i spakowania torby:-) czyli niedługo na Ciebie kolej??
Mimii - szkoda że ten gronkowiec pozytywny...ale trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze...
Azorek - a może mała Ci zrobi niespodziankę i na sam poród mąż zdąży wrócić???:tak:
Ulala, Pesca, Mina - trzymam kciuki za wizytę i KTG:tak:to dziś razem wizytujemy:-) ja się własnie zbieram:tak:
Emotion - ja kwiaty lubię też ale żeby je ktoś za mnie podlewał:-D narazie mam tylko jednego kwiatka, którego dostałam na dzień kobiet w tym roku i mi usechł ale potem jak go zaczęłam podlewać to na nowo odrósł i nawet kwitnie od czasu do czasu - i uważam to za wielki mój sukces:-D:-D
Esi - do mnie moja mama jak wczoraj dzwoniła to stwierdziła że dwa tyg. przed terminem urodzę tak jak ona całą naszą czwórkę:-D:-D czyli już po weekendzie będę rozpakowana:-D:-D

Gratuluję wszystkim mamusiom!!! W końcu wysyp dziewczynek!!:-)
Zbieram się na cotygodniową wizytę i KTG...dziś M. ze mną jedzie tak że jestem nastawiona bardziej pozytywnie niż przez ostatnie dwie wizyty:tak:
Rocznica jak najbardziej udana - M. wychodząc naprzeciw zachciankom ciężarnej zabrał mnie do Krakowskiej Manufaktury czekolady :-D:-D:-D mniam:tak::-):rofl2:
 
Karola.. i ty Brutusie??!!! musisz smaka robić na czekoladę? Nerwa mam a podobno nic tak nie podnosi poziomu serotoniny jak czekolada.. hmm.,ciekawe czy jakieś wafelki są w szufladzie bo nie wytrzymam!:-p
 
Karola to kciuki za wizytę. Fajnie, że rocznica udana - mąż spisał się na medal. Co do kwiatków to ja mam same storczyki, które niestety nie chcą mnie za bardzo słuchać. Może to przez to, że ja niebardzo pamiętam o podlewaniu i takich tam.:tak: Za to mój mąż ciągle coś nowego do domu przynosi i mamy już w salonie palmiarnię. Nawet figę i mandarynkę z ziarenek wyhodował. Mnie to cieszy, bo lubię zieleń, a przynajmniej nie muszę się zajmować, bo mam zakaz ;-)
emotion no nie wiem czy teściowa ma aż taki zasięg. ;-)co do mnie jeszcze się ani raz nie pomyliła nawet jak ja byłam innego zdania (np. co do płci).
I nie mów mi o pizzy bo mi się zachce, a tutaj na to moje zadupie nie dowożą z Krakowa. Więc albo sobie sama zrobię (w co wątpię, bo mi się nie chce) albo męża kiedyś zmuszę, żeby po drodze do domu kupił.
CO do listy rozpakowanych to pewnie jest dlatego, że dużo z nas (m.in. ja) nie jesteśmy dopisane do listy brzuchatek. Ale co fakt to fakt, za niedługo zostanie nas kilka w dwupaku, a reszta będzie rozmawiać już o pierwszych ząbkach ;-)
 
Ależ narobiłam zaległości...
Wszystkim świeżym mamuśkom serdecznie gratuluje!
Ja jestem po dzisiejszej wizycie(o czym w odpowiednim wątku)
Jeśli chodzi o teściową to mam do niej jakieś prawie 80km, ogólnie fajna kobita choć momentami troszkę upierdliwa i za dużo gada...:D
Co do artykułu...masakra jakaś! Ja dla mojego męża nadal jestem atrakcyjna, nawet chyba bardziej niż przed ciążą, bo nabrałam troszkę ciałka a byłam chudziutka:) a brzuszek go wręcz kręci...takim gościom jak ten z artykułu powinno się jaja (pii...) jak tu już wcześniej ktoś napisał.
Przeprowadzka nam się przesunęła w czasie co mi dołożyło tylko dodatkowych nerwów, ale niestety nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić:szok:
W ramach relaksu chyba wyciągnę męża do ogrodu botanicznego, nakręciłyście mnie na niego a dawno nie byłam:)tylko nie wiem czy zdążymy, bo jest do 17
 
Karola no jesteś w końcu :happy: oj Ty niedobra, ja kwiaty uwielbiam i mogę je mieć wszędzie :-D powodzenia na wizycie i koniecznie daj znać! Karola gdzie ta manufaktura jest i czy warto iść, oczywiście oprócz wrażeń kulinarnych :-)
Mina kciuki za KTG!
Esi jest jeszcze jedno wyjście na zachciankę pizzową - w sklepach są naprawdę dobre, polecam Rigga, Ristorante i guseppe :-D
Elutka wizytę w ogrodzie przełóz sobie na ładniejszy dzień. w KrK niezła szarówka
 
Jejku ale produkujecie doczytałam że charlois i mimii są już szcześliwymi mamusiami a niektóre jeszcze w dwupaku chodzą pomimo minięcia 40 tygodnia:tak: Wszystkiego naj dziewuszki.
Ja po wizycie położnej i z pępuszkiem wszystko ok, góra odpadła a teraz reszta sie goi. Martwiłam się że mój maluch duzo je ale okazało się że jeszcze spokojnie może sobie pojeść i och jaka ulga bo myślałam że za niedługo będę miała pulchnego pączuszka a to jednak jego naturalne potzreby:tak: Mamy teraz problem z ropiejącym oczkiem ale przemywamy esencją z herbaty oraz rumiankiem i miejmy nadzieję ze minie bo kropelek nie chcemy:no: A w piatek pierwsza wizyta u pediatry i zobaczymy jaki mój robaczek już jest duzy i czy wszystko z nim ok:tak:
 
reklama
Azorek, co ma być to będzie, ale życzę Ci żeby jednak było tak jak Ty chcesz czyli z mężem u boku. W razie jego nieobecności tak jak mówisz radę dać trzeba no i przynajmniej o Amelkę będziesz spokojna, że zostanie z nią Twoja mama

Fasolek, trzymam kciuki żeby ciśnienie się unormowało, a jak nie to też myślę, że powinni pomyśleć o wcześniejszym rozwiązaniu

Pesca, o patrz, a Ty jeszcze w dwupaku, marsz na porodówkę. Jednak niektóre Maluszki to małe uparciuszki. Trzymam kciuki za szybkie i pomyśle rozwiązanie &&&&

Mina,
kciuki za ktg &&&

Karola, super, że rocznica udana i masz szczęście, że czekolada jest u mnie na porządku dziennym bo narobiłabyś mi ochoty jak nic :biggrin2: i czekamy na dobre wieści z wizyty

Mamba, ja jeszcze w dwupaku, Polcia już rozpakowana :biggrin2: super, że wizyta położnej udana i z pępuszkiem wszystko w porządku i kciuki za oczko synusia i za wizytę u pediatry &&&&

Ja też byłam na chwilkę u gina z tymi wynikami i dostałam 2 antybiotyki, jeden doustnie, drugi dopochwowo. I pomimo, że wiem, że jest to konieczne to panikuję czy nie zaszkodzą one dziecku. Całą ciążę nic nie musiałam brać, zero infekcji itp a tu na koniec masz babo placek ehh
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry