emotion też bym nie była zachwycona, gdyby przez tyle dni konie i inne najechały mi na miasto. I uważaj na siebie, w takim stadium ciąży nie ma co się już w tłum pakować, bo jak widać może być niebezpiecznie. A co do wizyty to koniecznie spytaj o to swędzenie. Pewnie to nic, ale jak już zwróciłaś na to uwagę to lepiej być spokojnym
Dzieki
Dzis juz spokoj na miescie jest - otwarte ulice: do soboty - wtedy znowu zamkna.
Mialam wczoraj takie cisnienie na pizze - od 17 dzwonilam co pol godziny - a nie dowozili bo ulice zamkniete, wrrrrr:/// Dopiero po 20 otworzyli. Tak sie wsciekalam ze masakra. Pizzeria jest jakies 10-15 metrow od 'szlabanu' ktory zamykal ulice - jakby nie mogli auta tam postawic po prostu i przejsc te 10 metrow i dowozic normalnie :///
A u lekarza mowilam o swedzeniu - dala mi zlecenie na rozne badania krwi: proby watrobowe itp. Za tydzien wizyta znowu [teraz juz co tydz w szpitalu mam miec] to mi powie co i jak,
Emotion - a ja konie uwielbiamzawsze marzyłam o tym żeby mieć stadninę...ale moją miłość do koni wyniosłam z domu bo od zawsze były u nas w stajni...
To ta jak moja siostra

Ona to by najchetniej w stajni spala

A teraz i siostrzenica [jej cora] ma takiego samego hopla - koniki i koniki ciagle

Tak samo z 'chwastami' - z domu dzungle robi

[znaczy sie nie ze same kwiaty - bo ladnie to wyglada - ale ja wogule nie lubie]
Jakos nie przywiazuje wagi do chwastow w domu, ani zwierzaki mi sa obojetne.
Emotion masakra z tą petardą Festyn może być i fajny, mnie np. smród koni nie przeszkadza i pewnie chętnie bym się wybrała popatrzeć, ale w naszym stanie lepiej trzymać się z dala od tłumów i tłoku.
No i nie martw się tym, że zostaniesz sama do połowy listopada. Jakoś czuję, że jeszcze Ci potowarzyszę.
(...)
Za to w domu mam inwazję... tureckich much. Poważnie. Mój teść z teściową II wrócili w zeszłym tygodniu z wakacji w Turcji i przywieźli nam boskie winogrona i świeże figi. I w ciągu dwóch dni z tych owoców wykluły się muchy. Początkowo niewinnie - ot, kilka much, jak owocówki fruwające nad tymi owocami. Ale zaczęły się rozmnażać w straszliwym tempie i pojęcia nie mam, jak je wytępić. Wyglądają jak nasze typowe polskie muchy, tylko znacznie mniejsze .....
Juz sie nie wybiore w kolejny weekend napewo !!

)
Dobrze ze poczekasz

Bo ja juz mam wrazenie ze z 95% forum juz rozpakowane
A co do muszek - to sprobuj ''plytek na owady BROS'' wybija wszystko

zostaw w kuchni i dzwi zamknij najlepiej - jak dasz rade - jak nie to tez nie tragedia. Ja jak sie wprowadzalam do nowego domu teraz w maju to rozlozylam 2-3 po domu - nawet niewiedzialam ze mam tyle w domu tego - wszystko padlo nawet pajaki
że ani się obejrzymy, a będziemy się dziwić, że tak szybko nam dzieciaki wyrosły z jedynek
Ja kuilam tylko 1 paczke 1dynek - a tak to bede uzywac od 2jek - bo roznica niewielka
Witajcie.
No drogie panie ,która na dziś zarezerwowała kolejkę.
Dzis juz 2 sie wepchaly bez rezerwacjii

Wiec calkiem sporo

Ale ja chetnie bede 3cia

HeH
Fantastycznie wejść na BB i przywitać 3 nowe Księżniczki jeszcze raz gratulacje Mamuśki!!
Ja codziennie pierwsze co sprawdzam wiesci ze szpitala

Do meza nieraz mowie 'Znowu sie urodzilo'.. to mi zawsze wypomina 'widzisz tylko ty sie zebrac nie mozesz'


HEHE
A powiedzcie mi nie macie wrazenia ze wiecej sie dziewczyn rozpakowuje niz faktycznie byo na forum ? Juz z 20 dzieciaczkow mamy - a na samej liscie bylo moze 45 osob? A to dopiero 2gi pazdziernik!
od wczoraj mam delikatne plamienia i dzis do tego bol jak na okres. moge nie dotrzymac do piatku do powrotu meza. nie chce mamie wszystkiego zostawiac do zrobienia bo amelkowna bardzo teskni za tatusiem i jesli ja sie do szpitala wybiore to bedzie jazda bez trzymanki ehhhh oby wszystko poszlo sprawnie zebym szybko byla w domku po rozpakowaniu.
3mam kciuki Azorek.
Ja dzis siedze u siostry bo jej pralke wymieniaja i musi byc ktos w domu

Pozniej chyba jej okna umyje - jak nie zacznie padac
Poki co siedze bo cos mnie pikac zaczelo 'na dole' - nagonilam sie za jej psem.
Chcialam zamknac go w 'kanciapie' zeby nie na paskudzil blotem [na zewnatrz byl] a za bardzo nie chcial wiec mialam rundke za nim po domu kuchnia-salon-przedpokoj :/ Z 5 razy w kolo zeby go zlapac :// I schowal sie pod stolem wiec trza bylo go wytargac i zaniesc - a pies spory - niby 3 miesiace - Golden Retriver [taki lablador tylko owlosiony] - ale wazy z 15 kilo - az sie sama zdziwilam ze az tak ciezki :// A zanim zdarzylam zamknac dzwi kanciapy - uciekl - wiec hulaj za nim znowu i znowu dzwiganie - z 3 razy tak - nie ma to jak refleks ciezarnej w 39 tygodniu

Smiesznie to musialo wygladac
Mąż sugerował wczoraj przysiady :-) No i oleju rycynowego nie próbowałam bo z tego co wiem może bardziej zaszkodzić niż pomóc.
Gratuluję rozdwojonym. Kto by pomyślał. Ja w każdym razie sądziłam, że będę jedną z pierwszych tulących maluszka.
Fasolek - trzymam kciuki za unormowanie ciśnienia i łatwy poród.
pesca trzymam kciuki bidulko

Przysiady moze byc calkiem dobrym rozwiazaniem - a probowalas sie 'wyciagac' na palce i rece do gory a pozniej na boki i na dol? Mi tak ktos poradzil
Mi dzisiaj moja teściowa-wróżbitka przepowiedziała datę 20 października. Strach się bać, bo przy jej zdolnościach to całkiem możliwe może być :-) Ale niech już będzie, bo doczekać się nie mogę.
esi a moze mi wywrozyc?
