a ja dzisiaj miałam sen taki że sama się w łeb walnęłam po obudzeniu he he
Jechałam z M drogą - NA KROWIE... , nagle zjechaliśmy na jakieś pole a tam siedział byk. Rzucił się za nami - dosłownie czułam ostre rogi na plecach :/ więc my na drogę znowu, złapaliśmy go za te rogi jakoś i tak jedziemy - krowa nasza prosto a my na niej trzymając z tyłu tego byka za rogi ( krowa cwałowała wystraszona jak głupia ). W międzyczasie pojawiły się jakieś płotki z drutem kolczastym więc my jakoś tego byka pach za ten płotek myśląc że się zawiesi i zostanie ale gdzie tam - przeskoczył skurczybyk..
W końcu jakoś się uwolniliśmy od niego i jedziemy dalej. Spotkaliśmy 2 grupki innych krów, które wracały z pastwiska - ledwo się mijając na wąskiej ścieżce ( czułam wręcz jak się obcieram o te krowy he he )
Na koniec okazało się że jechaliśmy na jakieś targi ( ale nie pamiętam jakie już ) a ktoś nam powiedział że one są ale nie w tej części kraju....
Normalnie tylko spisywać i potem dzieciom czytać bajki