Carla - ja masowałam sutki od kilku dni, wg takich samych zaleceń jak podałaś + sex 2 x dziennie + spacer min. godz. dziennie .. i NIC! Jak dziecko nie chce wyjść na świat, to nic go do tego nie zmusi. Dziś na badaniu w szpitalu lekarka (swoją drogą straszna wiedźma) stwierdziła, że nic się nie dzieje... Więc porzucam wszelkie nadzieje i jutro rano stawiam się na IP... A dziś ostatni wieczór z małżonkiem sam na sam... Trochę mi smutno.. W ogóle dzis bardzo płaczliwa jestem...:-(




Plecy mnie bola, juz nie wiem co mam robic jak lezec jak siedziec jak stac!! Nastepnej ciazy nie chce:-) na jutro mam termin porodu i marzy mi sie zeby po ktg zatrzymali mnie na wywolywanie bo chyba oszaleje. Posprzatam chate troszke wysilku mi nie zaszkodzi....juz nawet myslalam zeby sie przejsc po schodach, mieszkam na 6 pietrze wiec;-) moze cos by zadzialalo. Jak tydzien temu sobie pozwolilam na spacery to zakonczylo sie skurczami wieczornymi... szkoda ze minely!!! 
a poza tym to nic!!! Mam teraz wrazenie ze mlody to do gory idzie zamiast pchac sie w dół.