Witam!!
Dziś od rana zabiegana jestem, właśnie znalazłam chwilkę żeby odetchnąć i od razu na forum :-) poprasowałam już, posprzątałam mieszkanie, zrobiłam dwa biszkopty na jutrzejsze torty a teraz chwila relaksu i za godzinkę jadę po męża do innej miejscowości bo wraca nam do domu po 2 miesiącach. Wreszcie. A wieczorkiem wyjazd do rodziców na weekend, bo jutro 40-te urodziny mojego brat, będzie grill i imprezka, a dla mnie piwko bezalkoholowe :-) Pogodę mamy piękną a jutro ma być jeszcze lepiej wiec żyć nie umierać. Cały weekend na ogrodzie. Miłego wypoczynku życzę wszystkim!!!
Dziś od rana zabiegana jestem, właśnie znalazłam chwilkę żeby odetchnąć i od razu na forum :-) poprasowałam już, posprzątałam mieszkanie, zrobiłam dwa biszkopty na jutrzejsze torty a teraz chwila relaksu i za godzinkę jadę po męża do innej miejscowości bo wraca nam do domu po 2 miesiącach. Wreszcie. A wieczorkiem wyjazd do rodziców na weekend, bo jutro 40-te urodziny mojego brat, będzie grill i imprezka, a dla mnie piwko bezalkoholowe :-) Pogodę mamy piękną a jutro ma być jeszcze lepiej wiec żyć nie umierać. Cały weekend na ogrodzie. Miłego wypoczynku życzę wszystkim!!!
Szkoda tylko ze moj A caly weekend w pracy. Polenimy sie z T sami
Dzis moze chociaz na lody po pracy i szkole. Tez macie parcie na lody? Bo ja ostatnio moglabym zyc na lodach, truskawkach i szparagach. Masakra jakas.
A może mam cichą nadzieję, że się M kiedyś zlituje....
W trakcie jak robili to ja się wyszykowałam i mieliśmy jechać z M na zakupy, ubrałam Maciusia tamci poszli a tu puk puk ... przyszli z tej samej firmy docieplać strych no normalnie byłam już zła bo Maciuś ubrany do wyjścia woła pod drzwiami no ale cóż musieli to zrobić więc M sam pojechał Maciuś miał wielki żal i się darł straszliwie że nie poszedł z tatusiem. Jak skończyli robotę to poszłam z Maciusiem pospacerować koło domu i wróciliśmy z M jak wracał z zakupów.