Witam przedpoludniowo,
U mnie dzis dzien lenia. Wzielam wolne. Odstawilam wczoraj meza na lotnisko i do niedzieli jestesmy z pierworodnym sami.
Landrynka tez szperam po internecie, ale w nieco innym celu. Maz mnie wrobil w organizacje wycieczki do Krakowa na przyszly rok i wlasnie mam go ochote za to zamordowac. Dobrze, ze jest daleko, a do niedzieli pewnie mi przejdzie i pln morderstwa przestanie byc aktualny
Omega 3 mialam razem z vit ciazowymi w pierwszym trymestrze. Teraz biore tylko magnez.
O tak te skorcze przygotowujace tez juz mam. Mowie lekarzowi ze naliczylam 10-12 na dzien i pytam sie od ilu musze zaczac sie martwic. A ten na to od 13 i sie smieje.Jednak po badaniu stwierdzil ze nie mam sie czym martwic, gdyby jednak byly bolesne to od razu do niego lub szpitala.
Die system opieki nad ciezarna podobny jak wlasnie w anglii, krajach skandynawskich i pewnie u was tez. W pierwszym trymestrze nie rusza nawet palcem. Jedynie cala opieka prorodzinna panstwa uboga. Mam wrazenie, ze jeszcze gorsza niz w pl. Bardziej dba sie o dobro pracodawcow niz pracownic.
Kawa. Pije jedna dziennie na sniadanie, taka jak zawsze, raczej mocna z aparatu zwanego senseo. Jak mam ochote na wiecej to seruje sobie bezkofeinowa. Przed ciaza pijalam 2-3. Fusiastych, czy rozpuszczalnych kaw nie pilam juz cale wieki.
Krew z noska tez czasami mi leci gl rano. Cisnienie musze mierzyc codziennie.