Persefona ale super!!! I jak szybko! Gratulacje. Brzydko zadroszcze...
Agnes kuuurcze!!! 4 godziny!!! To jest jakas paranoja. Ja sie denerwuje jak lekarze maja u nas 20 minut obsuwy, bo generalnie bardzo pilnuja grafiku. Ale niedlugo stracimy prywatna opieke medyczna i zatsanawiam sie co dalej. Mielismy abonament na firme mojej mamy, to nie bylo tak drogo, a teraz indywidualnie to minimum 200-300zl miesiecznie za nas wszystkich. Za drogo

Ale boje sie znowu wracac do przychodni w obawie przed takimi scenami wlasnie.....
Carla a mi wlasnie ostatnio pani w Biedronce podeszla i powiedziala, ze otwiera nowa kase i zebym tam stanela..To od razu jakas kobitka z pytaniem czy moze pierwsza bo ma dwie rzeczy tylko....Łoo matko - niech jej bedzie, ja i tak potrzebowalam czasu zeby sie wylozyc na tasme ze wszystkim...Ale generalnie rzadko ktokolwiek ustepuje.
Najlepiej bylo jak jakis czas temu zalatwialismy wesele i musialam isc do kancelarii parafialnej po dokumenty. Upal masakryczny, 6 osob przede mna - nie tyle ze nikt nie przepuscil - ba! Nawet nikt krzesla nie zwolnil!! A bylo widac, ze jestem w ciazy. I nie bylo tam bynajmniej starowinek!! Ot, chrzescijanskie milosierdzie. Az chcialam sie ksiedzu poskarzyc zeby temat poruszyl, ale coz by to dalo
Mnie mąż też dość mocno pilnuje - to chyba dzieki niemu głównie udało mi się nie palić w ogóle. Bardzo krzywo patrzy jak chcę coli łyknąć, ale raz na tydzień pozwala

Owoce mi donosi. Raz, jak mieliśmy gości dostałam pół szklaneczki jabłkowego reddsa - ależ dziwnie sie czułam po tym
Iguana ja jakis obiad to zrobie jeszcze mezowi, ale kanapki zazwyczaj sobie sam robi, chyba ze pozno wraca. Jakby mnie rano obudzil to bym udusila

Nawet jak Sare odwozi do przedszkola to ja tylko szykuje jakies szmatki jej na dzien przed a on juz sam ją zbiera do wyjscia. Ja bym powiedziala mezowi, ze chetnie mu pomoge, ale nastepnym razem musi dzien wczesniej o tym pomyslec i mnie poprosic. I niech sie nie wazy wiecej mnie budzic - chyba ze na buzi
Rajani fakt, ze to dobry sprawdzian dla faceta teraz. Mam nadzieje, ze sie nie wystraszy. ALe jest zostanie to bardzo fajnie, bo od poczatku bedzie mial kontakt z Maluchem
Ja dzisiaj odbieram ostatnie zakupy i jestesmy niemal GOTOWI. jeszcze mąż tylko w piatek wykonczy nam scianke (wymyslilismy sobie tynk strukturalny) i mozemy czekac na Zuzanne!
Kurcze - moje dziecko starsze wygralo konkurs. Ma nagrywac piosenke na plyte i teledysk (z mini mini rybki konkurs). Nagranie w Wa-wie, jeszcze nie wiedza dokladnie kiedy, ale pazdziernik albo listopad. Nie wiem co robic - nie chce zostawiac starszaka samego - koncertowac koncertowala, ale to jej pierwsze nagranie - szczerze przy calym szacunku do mojego meza, ktory jest wspanialy - obawiam sie, ze sobie z tym nie poradzi, bo to ja jestem odpowiedzialna za przygotowania wokalne i emocjonalne dziecka przed wystepami. No, ale....jesli nie urodze do tego czasu to co? Liczyc sie z 5 godzinami w aucie i mozliwoscia porodu w Wa-wie (na pewno z mezem bysmy tez jechali). A jesli urodze? Czy moge zabrac dziecko 2-3-4 tygodniowe na taka trase i do spania w hotelu??? Przeciez jej nie zostawie - ona tez potrzebuje mamy i cyca...Zebym chociaz wiedziala kiedy urodze albo kiedy mamy jechac - a tu nic

I nie wiem co zrobic.... Na pewno nie chce zeby Sare ominela taka okazja - ona sie bardzo cieszy.