Cześć mamusie!!!
Ja mam ciuszki poprane, poprasowane i w komodzie poukładane. Inne wynalazki też. Z resztą czekam bo w poniedziałek i wtorek nareszcie przyjdą te nasze nieszczęsne okna wymieniać, więc i tak muszę nakryć wszystko w pokoju małego folią. Mam nadzieję że nie nasyfią aż tak bardzo i da się to jakoś opanować. Fotka 1 i 3.
Wzięło nas z tym remontem. Chciałam tylko pokój małemu nowy zrobić a resztę tylko trochę odświeżyć. Mój robi wszystko od A do Z, stwierdził że lepiej raz a porządnie i nawet nową ścianę mamy a przez to dodatkowy pokój naszą sypialnie. Myślę że jeszcze tydzień i dwa następne pokoje będą skończone i przywieziemy nasze meble nareszcie. Fotka 2.
Tak poza tym to dzisiaj wizyta, wieczorkiem napisze co tam u nas. Mały szaleje aż mnie brzuch boli. Tak się rozpycha że szok. Mój tylko się śmieje...
Byłam z kiciusiem u weterynarza, nasz koteczek miał jakiś problem z sierścią i oczkami. Dostał dietkę (bo waży grubas 4600g - niczym porządne niemowlę), zmianę karmy, witaminki i kropelki do oczek. Pociągnął panią po kieszeni na 160zł. Masakra, ale czego się nie robi dla koteczka, ha ha ha. Teraz już szczęśliwy i w dużo lepszej kondycji. Fotka 4. Żeby nie było to on właśnie śpi, ma takie swoje dziwne pozycje spania.
Sorry że się tak rozpisałam.
Tyle tych informacji na temat lekarstw. Pogubilam się. Muszę to ogarnąć. :what:
Garmelka gdzie ty jesteś, wszystko ok z wami, zaczynam się martwić bo już dawno nic się nie odzywałaś?