reklama

Październik 2014

Jestem oficjalnie załamana. Byłam u gina "obcego" na pobieraniu GBS'a i zbadał mnie przy okazji ręcznie i w sumie wyrok zapadł: "szyjka długa, twarda i zamknięta", z młodym na tym etapie była zgładzona i rozwarcie na opuszek:((( A i tak chodziłam jeszcze prawie 2tyg do wywołania porodu:(
 
reklama
Dziewczyny, HELP!
Jestem w Tesco na zakupach i zaslablam... Kobita mnie wentylatorem cucila. Wlasnie "doszłam" do siebie, pije zimna pepsi i czekam na męża bo nie jestem w stanie auta prowadzić. Oblaly mnie zimne poty, brzuch kłuje, nie wiem co jest grane... Dzis miałam kontakt z dziewczyna w SR co w szpitalu jest na rotawirusy. Powinnam jechać na IP?
 
gosiak łącze się w bólu bo ja tak mam już od dawna:(

kotulcia nie przejmuj się masz jeszcze czas;) do terminu jeszcze troche :) nerwy tu nic nie pomogą, szczerze wolałabym mieć długą i zamkniętą niż tak wegetować w domu i martwić się czy wytrzymam kolejny dzień...

garmelka ja bym chyba pojechała na obserwacje żeby to sprawdzić... a może zadzwoń do swojego lekarza prowadzącego i zapytaj co masz zrobic ?
 
Matko garmelka ale nam tu numery odstawiasz, a wyniki badań miałaś dobre ostatnio? Może to niedobór czegoś.

kotulcia ja bym się na Twoim miejscu już teraz nastawiła że rośnie Ci córa co ma absolutnie własne zdanie i nie zamierza się do nikogo dostosowywać :-D zresztą zapowiada się na zodiakalną pannę a one takie właśnie są :tak:

Ja coś popróbuję z małżem dopiero w przyszłym tygodniu (akurat ma wtedy urodziny to się ucieszy ;-):-D). Tylko pytanie czy dam radę bo póki co to mam wrażenie że wszystko w środku spuchnięte i ni chu chu nie da się tam wejść :no: Już nawet wytrzymanie badania u gina to wyczyn...
 
Garmelka powinnas zadzwonic do swojego lekarza. Ja dzisiaj tez zasłabłam na szczęście w domu. Też mnie poty oblały i słabo mi się zrobiło. Położyłam się i już ok. Wogole od rana mi się w głowie kręci :-/
 
Czarna i tego się boję że to dziewczę będzie miało charakterek po mnie:rolleyes2: Nie no tak to wszystko fajnie nie spieszyłabym się tak bardzo bo gdyby nie puchnięcie dalsze to nic mi nie dolega (i tycie i nie mieszczenie się już w nic:P) ale cholercia mam zjazd w szkole już 4-5 października a nie chcę opuszczać od razu, miałam plan urodzić i dojść do siebie i nie zostawiać tygodniowego dziecka z którąś z babć:( Ogólnie mam 3 weekendowe zjazdy w październiku i kiepsko no... Cóż będę próbować wszystkiego;) Chociaż prędzej męża (przepraszam z określenie) "zajadę" niż młoda pofatyguje się do wyjścia. Co do opuchniętej klementynki to tylko z zewnątrz jest kiepsko - powoli i będzie ok:)
 
Coś dziwnie się czuję. Wczoraj miałam taki extra bolący skurcz i dziś też było parę. To nic, no bo skurcze mnie męczą od maja.
Zabrałam się za prasowanie ciuszków do szpitala. 10 ciuszków prasowalam ze 40 minut, ale większość czasu rwalam sobie włosy, bo nie wiem co zabrać. No serio nie wiem co zabrac. Jakie ciuszki bierzecie?

No i zaczęłam się źle czuć. Czuję się jak na okres. I niedobrze mi. Nieraz w tej ciąży tak miałam, ale teraz to mnie jakoś promieniuje na nogę i tak intensywniej to czuję. Nie wiem, może to od jelit.
I jakoś śluz mam inny, gęstszy, grudkowaty. Może powoli organizm się przygotowuje. Te parę dni niech poczeka jeszcze.

Dobra, zabieram się na nadrobienie postów z dzisiaj :)
 
reklama
Garmelka Niech mąż Cie podrzuci na IP i zadzwoń do lekarza jesli masz taka możliwość. Lepiej sprawdzić.

Kotulcia Nie znasz dnia ani godziny...jak uparciuch ci sie trafi to możesz męża wyeksplatowac i siebie a laseczka zrobi po swojemu :)

A ja leżę. ..czyje sie źle. Po raz pierwszy dostalam skurczy i to w sklepie. Brzuch mam jak skała i batdzo bolą mnie plecy/kręgosłup :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry