Cyntia85
Fanka BB :)
Ja też się śmiałam z Kossakowskiego, bo w sumie zachowywał się troszkę karykaturalnie. Co się naogladalam porodów, to żadna rodzaca takich spazmów nie miała.
Oglądałam też kiedyś innego faceta podlaczonego do takiej aparatury.
Myślę, że gdyby wiedział, że takie skurcze mają sens, że jego cierpienie ma sens, to byłby nastawiony zadaniowo tak jak by kobiety.
Wczoraj czytałam materiały z SR i ćwiczyłam oddech na różnych etapach porodu. To wcale nie jest łatwe i takie intuicujne, a na pewno ważne.
I zaczęłam ćwiczyć mięśnie Kegla. Trzeba je napinać na 10 sekund kilkadziesiąt razy dziennie. Masakra. Ja nie wytrzymuję tych 10 sekund póki co :/
Oglądałam też kiedyś innego faceta podlaczonego do takiej aparatury.
Myślę, że gdyby wiedział, że takie skurcze mają sens, że jego cierpienie ma sens, to byłby nastawiony zadaniowo tak jak by kobiety.
Wczoraj czytałam materiały z SR i ćwiczyłam oddech na różnych etapach porodu. To wcale nie jest łatwe i takie intuicujne, a na pewno ważne.
I zaczęłam ćwiczyć mięśnie Kegla. Trzeba je napinać na 10 sekund kilkadziesiąt razy dziennie. Masakra. Ja nie wytrzymuję tych 10 sekund póki co :/
mnie ubawił ten film,
.