Mi też w pierwszej ciąży przeszło po całej nocy delikatnych skurczów. A o 12 wróciły ze zdwojoną siłą tak że o 13już co 5 minut były i kazałam się zawieźć na IP. Ja dzisiaj mam strasznego nerwa. Wszyscy mnie wkurzaja :-/ m pojechał już do pracy i podobno na weekend nawet nie będzie mógł zjechać, więc pewnie będzie dopiero w następny wtorek zeby mnie już zawieźć do szpitala co w środę cc. Młoda pojechała z dziadkami na chrzciny. Ja się tam nie pisze z takimi nogami opuchniętymi na żadne imprezy więc zostałam w domu. Nawet nie miałabym się w co ubrać i buty wszystkie za małe. Jedynie w crocsach mogłabym wystąpić :-/
Najwazniejsze, ze wiesz ze sie zaczyna. Teraz tylko pozytywne mylenie ! alez zazdroszcze !
napewno nie zaszkodzi