Czarna, Dorota, ściskam kciuki żeby malenstwa przestały sobie robić żarty i wzięły sie porządnie za wychodzenie. No a potem żeby było szybko i na temat.
Gosiak, u mnie też z chodzeniem w nocy jest gorzej niż w dzien. Nie tylko z powodu stóp, bo okolice bioder też nie działają.
Wchodzę w etap ze ta ciaza to już niepełnosprawność. Piękna pogoda i zaplanowaliśmy z mezem powolny spacer na pobliski bazarek kupić dynie. Miałam wyjść na dłużej niż do sklepu pod domem po raz pierwszy od 6 tygodni. Przeszłam może 400 metrów, dostałam mega kolki ( ciągnął mnie brzuch, ale w środku i tylko z prawej strony) i zawrocilsmy. Serce walilo mi jeszcze pół godziny po powrocie. Żałosne.
Gosiak, u mnie też z chodzeniem w nocy jest gorzej niż w dzien. Nie tylko z powodu stóp, bo okolice bioder też nie działają.
Wchodzę w etap ze ta ciaza to już niepełnosprawność. Piękna pogoda i zaplanowaliśmy z mezem powolny spacer na pobliski bazarek kupić dynie. Miałam wyjść na dłużej niż do sklepu pod domem po raz pierwszy od 6 tygodni. Przeszłam może 400 metrów, dostałam mega kolki ( ciągnął mnie brzuch, ale w środku i tylko z prawej strony) i zawrocilsmy. Serce walilo mi jeszcze pół godziny po powrocie. Żałosne.
próbowałam mu wytłumaczyć że jeszcze trochę czasu jest... Usnęłam po czym znowu mnie obudził że wydrukował mi liste co mam ze sobą zabrać i z pytaniem gdzie nasz przewijak, już lekko wkurwiona mówie że u jego mamy bo ma nam go zakleić na bokach bo lekko się rwie... to usłyszałam że do porodu zostało mi tylko 48 dni a my sobie jaja robimy że jest jeszcze czas a co jak urodzę wcześniej 


