reklama

Październik 2014

reklama
Cyntia a dlaczego? Przeciez on zacznir byc aktywny i zaraz wszysko spali. Nie przejmuj sie, a dopijac mozesz tak czy inaczej. U mnie przed chwila taka proba smoczka zakaczyla sie wymiotowaniem i to taka fontanna ze az sie przestaszylam. Cale lozeczko zazygane a mala to chyba caly brzuszek oproznila. Podalam odrazu cyca zeby sie napila, cycknela raz i zasnela. Dam jej 30 min na regeneracje i wybudze zeby podkarmic.
My jestesmy na 75 centylu:)
 
Moja maleńka od 10 sie meczy. To przysypia na 10 minut i zaraz znowu płacz. Usnęła raz na dłużej u mnie na klacie. Żal mi było ją budzić to pospala z 40 minut. W końcu musiałam iść na dłuższa chwile do wc i zostawiłam ją w łóżeczku jak tak strasznie płakała przez te gazy. I jak wróciłam to usnęła. Teraz takie bąki sadzi ze wiem juz ze Pielucha pełna. Tylko ze dopiero co usnęła i nie wiem czy ją wybudzac bo tyle godzin co sie męczyła i nie mogła porządnie zasnąć a teraz śpi tak dobrze... Tylko ta kupa aby się nie odparzyla.
 
cyntia to ładnego masz grubaska:szok: Moja dzisiaj ważyła 5100g:) Ale lekarka mówi że jest ok. Patrze w książeczce że mój młody jak miał 2m-ce ważył 5400:) A wagę urodzeniową mają podobną:)

Zagotowałam się bo trafiłam na zwolenniczkę szczepień i powiedziała że mamy do niej nie przychodzić bo ona TAKICH dzieci nie przyjmuje co ich rodzice krzywdzą nie szczepieniem:/ Na moje argumenty typu u młodego szczepionka wycofana przez ministra zdrowia odpowiadała wymijająco. A na to że znajoma ostatnio po zaszczepieniu dziecka z katarkiem wylądowała w szpitalu bo dziecko nie reagowało zupełnie powiedziała że nie ma przeciwskazań do szczepienia przeziębionych dzieci:szok: Zapytałam czy da mi gwarancję że moje dziecko nie dostanie żadnego odczynu poszczepiennego odpowiedziała znowu wymijająco żebym dziadków zapytała jak kiedyś ludzie umierali bo byli nie szczepieni! No niby wykształcona kobieta a aż żal było słuchać.
Mam zamiar zadzwonić do rzecznika praw pacjenta i zapytać czy praktyki tej Pani są zgodne z prawem i napisze skargę a dziecko przenoszę do innej przychodni, jak coś się dzieje i tak chodzimy prywatnie... Aaa na koniec nie zdążyłam ubrać młodej bo Pani doktor stwierdziła że ma innego swojego pacjenta i wychodzi i sobie wyszła z gabinetu:szok:

katinka polecane jest mleko rossmannowskie BabyDream - produkuje je Humana:tak: Jak nie ma problemów z kolkami i ulewaniem to jest opłacalne i firmowe jak się okazuje:)
 
Robię tak samo jak Pscolka: nie zapinam pajaca (i body też nie) i przynajmniej pupka ładniejsza (odpukać).

Katinka - trzymam kciuki, by synek zaczął już ładnie przybierać na wadze.

Judy - u nas 9 tydzień i ciągle słychać bulgotanie. Na początku bardzo się tym przejmowałam, ale teraz widzę, że mały na samo bulgotanie nie reaguje (tylko na wyciskanie pierdków). Biedna córeczka....

Kotulcia - to w szoku jestem. U nas poprzednio pediatra usłyszała lekkie charczenie (ja nic nie słyszałam) i dowiedziała się, że mąż miał katar i odroczyła szczepienie. Teraz znowu charczenie i moje przeziębienie.
 
Cyntia też mi to nie pasuje - młody kiedyś przed szczepieniem miał zaczerwienione gardło bez dodatkowych objawów i odroczyli szczepienie a na drugi dzień ostra angina ropna. Myślałam że lekarka olała sprawę ale położna później powiedziała że mogło tak być że u takiego dzieciaczka sytuacja może się szybko rozwinąć - aż się boję co by mogło się stać gdyby został wtedy zaszczepiony... Ale to jest właśnie tak jak lekarze chcą szczepić na siłę żeby im się ofiara czasami nie wywinęła - sory ja to tak odbieram...

judy ja młodej na zmianę pieluchy nie wybudzałam bo ona kupy co chwilę robiła i cyrk od nowa był - ale ona ma odporną dupkę plus smarowałam Ziajką. Ciężko powiedzieć jak pupcia u Twojego dziecka zareaguje.

Moja coś niespokojna, wybudza się co chwilę i kwęka w łóżeczku ale włączam same melodyjki w karuzelce i zasypia sama i tak w kółko.

Jeszcze trochę i brzuszkowe problemy odejdą w niepamięć, potem będą problemy jak tu upilnować ciekawskiego i rozbrykanego malucha - to też jest hardcore tylko innego typu:)
Coś ostatnio czytałam że teraz dzieciom nawet na mm wprowadza się pokarmy po 6 miesiącu życia ale na słoiczkach dalej widzę info że po 4 miesiącu. A w ogóle przypomniałam sobie że jak młody miał z 5-6tyg i dramaty kolkowe takie ostre to taka stara babka pediatra kazała dawać łyżeczkę dziennie soku jabłkowego i pomagało. W ogóle sędziwa kobieta to była a to ona jedna odkryła u nas wzmożone napięcie mięśniowe gdzie chodziliśmy do różnych lekarzy i żaden się nie zorientował.
 
Póki co u nas odparzeń brak więc dałam jej pospać . Pozniej jednak ją wykąpie i dam dupci poddychać. Wasze maluszki juz co nie które mają po 2 miesiące a moja 12 dni więc jeszcze trochę się z tymi gazami pomęczymy. Aby przeszło jak najszybciej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry