reklama

Październik 2014

babina, nie jestem pewna, ale jak chodzisz na nfz to chyba jest tak, że cała dokumentacja zostaje u nich - wyniki badań, zdjęcia itp. Ewentualnie możesz sobie skserować.

Lista uzupełniona, od dwóch mam nie dostałam inf nt. wieku i proszę sprawdźcie czy wszystkie jesteście, bo możliwe, że jedną z was przez przypadek usunęłam, ale nie mogę dojść którą, jeśli w ogóle.
 
reklama
Witam nowe mamusie.

Motylek dziękuję za informację. Ja biorę 3. dzień i może trochę mniej plamię ale wciąż sporo.

Aschlee ten lek który bierzesz moja koleżanka sprowadzała z Czech, ponoć jest o wiele lepszy i skuteczniejszy niż duphaston.
 
Lisica tez tak wlasnie slyszalam ze lepszy niz duphaston.W pierwszej ciazy bralam dupka w tej ten zobaczymy.Jak na razie dziala skutecznie...oby tak pozostalo
Ja place za niego za 30 kapsulek 19 Euro
jest jeszcze pakowany po 90 kapsulek kosztuje 31 euro i chyba teraz wezme ten wiekszy estaw zeby co troche nie latac bo ta 30 mi starcza tylko na 10 dni:tak:
 
Ja dzisiaj 3 pączki,ale to były takie mini. I rewelacji nie było:no:
irving- swego czasu zajadałam się oponkami, takie to dobre,aż boli, że takie tłuste:crazy:.
magduś - powiem Ci, że w pierwszej ciąży im mniej wiedziałamtym było lepiej. W ogóle lekarza prowadzącego wybrałam i odwiedziłam dopiero w11 tygodniu. Wcześniej tylko miałam USG potwierdzające ciążę. Jakieś tamplamienia były (ponad tydzień) i ból jak na okres, ale starałam się o tym niemyśleć, normalnie chodziłam do pracy. I myślę, że ten spokój bardzo pomógł.Spanikowałam tylko jak miałam plamienia w 8 tygodniu, ale zrobiłam betę iuspokoiłam się (potem sobie przypomniałam, że to przecież termin kolejnego okresu i że kobiety w mojej rodzinie tak mają). Na IP zaczęłam jeździć dopiero w zaawansowanej ciąży.
Teraz byłam na NFZ na wizycie i też zdjęć z USG niedostałam, generalnie doktor chyba nie robiła zdjęć. W sobotę idę do mojegoprowadzącego, to wtedy będę miała (mam nadzieję) foty.
Dobrej nocki, ja już zasypiam na siedząco:-D

 
Halo halo :) produkujecie z prędkością światła ;) ledwo zdążyłam nadrobić a tu kolejnych kilka stron..
Tak więc witam nowe mamusie :)
U mnie mdłości ciąg dalszy, na szczęście tylko raz kibelek przytulałam. Najgorzej rano bo nie mam apetytu a na samą myśl o jedzeniu żołądek wywraca mi się do góry nogami. I od tego tez kręci mi się w głowie. Różnych sposobów próbowałam ale na razie nic na mnie nie działa :( więc dalej eksperymentuje.
O dziwo dzisiaj miałam trochę lepszy dzień o nawet faworkow nasmażyłam :D a jeśli mowa o paczkach to zjadłam 3 :( o dziwo mnie nie zemdlilo...

Dziewczyny czy was też totalnie odrzuciło od mięsa? Na dzień dzisiejszy każdy rodzaj mięsa, wędlin i ryb jest dla mnie bleee. Na szczęście owoce i warzywa jeszcze jako tako wchodzą. Martwię się tylko czy maluchowi czegoś nie brakuje. Biorę witaminy ale nie wiem czy to wystarczy.
 
dora ja robiłam bete 3 razy na wyraźne polecenie lekarza. Mam za sobą cb i leczenie niepłodności / której nigdy jednak ostatecznie nie stwierdzono/ przed pierwszą ciążą, więc nie ma co porównywać. Większość moich dzieciatych koleżanek nie ma pojęcia o istnieniu tego badania i całkiem im z tym dobrze :tak: Każda ma inną sytuację i nie ma co się przejmować badaniami i zaleceniami, jakie inni dostają od swojego lekarza :biggrin2:

pscółka i spółka
pisałaś, że chcesz wrócić do pracy. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, że jeszcze tego nie zrobiłaś po poprzednim porodzie. Nie obawiasz się reakcji pracodawcy? Oczywiście nie wiem, gdzie pracujesz i czy ma kto Cię zastąpić w czasie nieobecności. Ja chciałam wrócić niedługo do pracy i nie wyobrażam sobie, jak oznajmić tam "radosną nowinę". W poprzedniej ciąży, trochę wbrew zaleceniom, pracowałam do 7 miesiąca. Nie wiem na ile teraz bym wróciła, bo lepiej zdaje sobie sprawę, że nie powinnam była tak lekceważyć bólu brzucha.

aga_sen
mnie odrzucało w pierwszej ciąży (teraz chyba również) od zapachu smażonego mięsa. Nie mogę go znieść..
 
aga_sen mnie tez odrzuca na sam zapach miesa. Tzn. na poczatku w ogole ani powachać nie moglam ani tym bardziej zjesc. Czulam jakby ta swinia dopiero co biegala :D Teraz juz np. kurczaka daje rade. A zapach ogolnie jest intensywniejszy niz zwykle. No i tak jak przy pierwszej ciazy mam nalot na owoce. Wszelakie, a najbardziej jablka, mandarynki i winogrona ;)
 
Dzieki za "rozreklamowanie" listopadowek, pewnie z czasem się przeniesiemy calkiem, ale jeśli Wam nie przeszkadza posiedze tez tutaj bo jest tu wiele mam na podobnym etapie ;))

Ja dzisiaj zjadłam 2 pączki... o 2 za dużo...do końca dnia już nic nie zjadłam po nich :P

wielodzietna - o jesteśmy dokładnie na tym samym etapie i wizyta w ten sam dzień - super:) 3mam kciuki:)
 
reklama
gnagna - tak, powinnam wrócić do pracy 31 marca. Wpoprzedniej ciąży poszłam na L4 pod koniec 5 miesiąca, bo brzuch się zbuntował,do końca prowadziłam projekty z domu. Mam fajną pracę, ale wszystko "nawczoraj". Chciałabym wrócić, bo ją lubię, bo chcę nabrać trochę dystansuprzed kolejnym maluszkiem, pobyć z ludźmi, no i niestety wiem jak to wygląda,tak jakbym zaszła specjalnie w tą ciążę, a to była dla nas mega niespodzianka(powiem tyle, że teoretycznie i praktycznie to nie powinno się udać;-))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry