Hej u mnie tez dzisiaj paskudna pogoda. Wczoraj strasznie się zdenerwowałam pewna sytuacją. Moja córka była w szpitalu 2 tygodnie temu, wylądowała na zakaźnym oddziale i nie mogłam z nią być. Mój mąż się nią wtedy opiekował i dostał zwolnienie. Oboje prowadzimy własne działalności. Mąż dostarczył zwolnienie do swojego księgowego i musiał jeszcze uzupełnić pewien druczek, w którym musiał podać czy oboje pracujemy i czy pracujemy na zmiany. Niestety coś źle wypełnił i wczoraj zgłosił się do ZUS by to poprawić. Tam "bardzo przemiła" pani zaczęła zadawać głupie pytania i drążyć. Zapytała dlaczego żona nie mogła się opiekować dzieckiem i jak usłyszała odpowiedź, że jestem w ciąży to stwierdziła, że na pewno jestem na zwolnieniu i chcemy oszukać ZUS. Była strasznie zdziwiona jak się okazało, że nie jestem na zwolnieniu. Wkurza mnie, że człowiek opłaca co miesiąc składki, a oni robią problemy by tylko nie wypłacić tego co Ci się należy.
Cyntia Szczęścia na nowej drodze życia!!!
Kotulcia dobrze, że trafiłaś na lekarza, który przejął się Tobą i maleństwem.
Karina miłej zabawy. Jak się nie chce jechać to zazwyczaj udana impreza jest:-)
Co do wyboru przychodni dla dziecka, to pamiętam, że dzień po porodzie z samego rana przyszła do mnie pielęgniarka i kazała podać przychodnie. Ja zmęczona i ledwo przytomna miałam wielki problem, żeby sobie przypomnieć adres

po ok. 5 minutach w końcu się udało. Szpital przesyła później od razu dokumentację do przychodni.
Nie pamietam, która z dziewczyn się pytała, ale ja znam przypadek, że położna przychodziła jeszcze w trakcie ciąży. Moja siostra wybrała jeszcze przed porodem położną i chyba 2 razy odwiedziła ją jak była jeszcze w ciąży.