pscółka i spółka
Fanka BB :)
kaśku- ja odmówiłam szczepienia mmr jeszcze na jesieni i do tej pory nikt się do mnie w tej sprawie nie dobijał
malinka - cudownej ceremonii życzę
karina - w przypadku mojej przychodni to nie kwestia niemiłej położnej, tylko po prostu miały tyle kobiet do "objechania", że nie wyrabiały z wizytami, wtedy był babyboom w naszej dzielnicy, bo się pobudowały nowe osiedla, no i wszedł roczny macierzyński
.
malinka - cudownej ceremonii życzę

karina - w przypadku mojej przychodni to nie kwestia niemiłej położnej, tylko po prostu miały tyle kobiet do "objechania", że nie wyrabiały z wizytami, wtedy był babyboom w naszej dzielnicy, bo się pobudowały nowe osiedla, no i wszedł roczny macierzyński
.
Potem niby została przywrócona... Wolę nie ryzykować. Syna teraz w wieku 5lat też już nie szczepiłam i dzwonili z przychodni żebym tylko coś podpisała i tyle...