reklama

Październik 2014

reklama
Przez weekend lezalam. Maz wsio robił. I nadal te twardnienia sie zdarzaja wiec czekam tylko na potwierdzenie gin i do szpitala. Wole to sprawdzic, wziac te kroplowki itd niz w domu myslec... A do wizyty caly mc
 
garmelka - zazdroszczę "guziczków":tak:
U mnie czarnej linii brak, w pierwszej ciąży też nie miałam
gnagna- moje sutki spore, ale Szymkowi i tak nauka ssania zajęłajakieś 3 tygodnie. Nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale poprawiło się z dniana dzień jak daliśmy smoczek uspakajający:tak:
babina - ja w zeszły roku w upały spacerowałam z Szymkiem poparkingu podziemnym, bo ani w domu, ani na dworze nie dało się wytrzymać, więcta piwnica to wcale nie głupi pomysł :-D
Mona - na tylnej ścianie to chyba 80 % kobiet ma łożysko. Adlaczego to męczące? Ja mam nisko na przedniej i z chęcią bym się zamieniła:tak:
Kas - no niestety masz siarę, u niektórych zaczyna sięwcześniej produkcja. Nie jest to nic nienormalnego, po prostu musisz zacząćwcześniej nosić wkładki laktacyjne:cool2:
Justine - to ja odwrotnie, marzę żeby cyce już byłymniejsze, bo wyglądam jak swoja własna matka:-D. Przed ciążą miałam E, teraz G,przy karmieniu miałam I, tylko ciężko było taki biustonosz dostać:baffled:.
Domka - ja w poprzedniej ciąży miałam obciążenie 50, teraz75, ale też idę z pozytywnym nastawianiem, tylko muszę sobie jakiś chłodniejszydzień wybrać:-D
pauletta - koniecznie dawaj znać ze spa;-):-D
 
Pscolka męczące w sensie psychicznym;-) jednak wolałabym mieć wyżej byłabym spokojniejsza:-(

Co za upał dobrze że mamy wiatrak w domu który. Teraz mnie chłodzi:-)
 
Cześć Kobietki,

ja dzisiaj byłam na teście obciążenia glukozą. Ja wzięłam wodę gazowaną, ale zapomniałam cytryny. Nie wzięłam pod uwagę, że po jakiś 30 minutach po tym drugim pobraniu krwi, gdy ciągle byłam bez śniadania złapie mnie niedocukrzenie. Byłam w SuperPharmie i byłam megarozkojarzona, zaczęło być mi słabo, więc poprosiłam o wodę, miałam uczucie roztrzęsienia - drżenia, a później zlałam się calusieńka potem. Zorientowałam się co się dzieje, bo mąż jest cukrzykiem i miewa takie stany. Wpierdzieliłam małe dropsy na szybko i w miarę przeszło.

Glukoza wyszła w normie, ale morfologia ciągle tak samo. Wkurzyłam się, bo jem, biorę żelazo, B12, pijam ten sok z buraków i pupa :oo2: Byłam pewna, że wyniki pójdą w górę :dry: Morfologia kicha, a waga idzie w górę. Startowałam z wagą 61,7 (schudłam w między czasie), a wczoraj było już 69,2. Ważę się z rana (wieczorem to wiadomo może być i więcej). Nie przeszkadza mi ta waga, nawet cieszy, ale w tyłek idzie, a w krew nie.
 
Mona - a w takim sensie to rozumiem:tak:. Ja też mam deczkostresa, bo Mateusz ułożony poprzecznie i jakby była konieczność cesarki tomuszą po łożysku ciąć. Tak więc kiedy tylko pamiętam ćwiczę te moje pozycje nasprowokowanie odwrócenia się główką do dołu - na razie bezskutecznie:baffled:
cyntia - wydaje mi się, że po łyknięciu glukozy powinno się,za przeproszeniem, siedzieć na tyłku te 2 godziny, ruch chyba zafałszowujewyniki
pauletta- będzie dobrze:tak:
 
reklama
Pscolka moja Nadia też leży poprzecznie przez to łożysko pewnie pamiętam że Mati już na tym etapie też był już głowa do dołu a łożysko było wysoko a teraz wszystko inaczej :-(dzisiaj czuje kłócie w okolicach pepka tak jakby mi skórę ktoś naciągał

Pauletta będzie wszystko dobrze ;-)

U nas też po glukozie nakaz siedzenie w labo 2 godz
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry