reklama

Październik 2014

Marrika: u mnie to był plus, że długo nie cierpiałam. Nawet nie zdążyli mi dać znieczulenie bo zanim anestezjolog skończył cc jakiejś rodzącej to ja już rodziłam. Ale chociaż tyle dobrze, że jesteś spokojna i wiesz co ciebie czeka a spokój też jest ważny :tak:

Pędzę na wyrwanie zęba. Oby poszło szybko :tak:
 
reklama
Oj ja tez mialam ciezka noc. Czulam sie fizycznie dobrze, ale nie moglam poradzic sobie z historia 3 latki zostawionej w aucie. Straszna tragedia. Nie moge tego przetrawic. Poplakalam sie.

Dzis maz mnie wkurzyl. Mial zawiezc mi zwolnienie do pracy, bo to juz ostatni dzien, o czym mowiac prawde nie wiedzial. Stwierdzil, ze zapomnial i zrobi to jutro. Wkurzylo mnie to, bo zostawilam mu je na kluczykach, wiec nie ma opcji. Do tego znalazlam je jakies takie wymiete. Dla mnie to brak szacunku. Teraz musze sama pojsc i to na piechote, bo zabral moj samochod. W jego wczoraj pojawily sie problemy z hamulcami, wiec nie zaryzykuje.
 
Gnagna- straszna tragedia- ja do tej pory mam łzy w oczach jak o tym pomyśle


Marrika-
mi przełożyli właśnie wiztę na 14.30- dobrze że mąz w domu bo nigdzie bym nie pojechała:/
 
Ja bardzo lubię upały, ale nie w domu. W domu lubię jak jest chłodek i można odetchnąć. W rodzinnym mieszkaniu mój pokój był na słońcu. Latem tam był ukrop, a ciepło szło po całym mieszkaniu. To była sauna - ani wywietrzyć, bo wchodził żar. Na tym - naszym nowym mieszkaniu jedynie w jednym pokoju i na balkonie jest słońce do 11-12. To jest idealne rozwiązanie :) Od 12 mamy całkowity spokój. A ludzie nam mówili, że źle robimy, że mieszkanie musi być od strony południowej, że musi być nasłonecznione. A my się teraz cieszymy :-) Bo mamy w mieszkaniu rześki chłodek :tak:

Ja się wczoraj pochorowałam. Nie wiem po czym, ale odlatywałam. Miałam takie przeboje w jelitach, że się skręcałam. W końcu, gdy P. mi przyniósł colę, to jakoś mnie w miarę udrożniło. Choć echo tej akcji czuję jeszcze teraz. Myślę, że to po płatkach żytnich - zjadłam ich dużo z jogurtem i miodem, a nie jadam ich na co dzień.

Judy, Gnagna, Madzia - kciuki za jutrzejsze wizyty!

Marrika, Mona, Babina - kciuki za dzisiaj :-)

Ale się wizytowo zrobiło!

PS - Nie wiem o co chodzi z moim suwaczkiem! Innym już dawno pokazuje 6 miesiąc, a u mnie z łaską 5,5 ;-)
 
Ostatnia edycja:
Ja na razie staram się nie myśleć o porodzie. Zresztą co ma być to będzie i większości sobie nie zaplanuje. Najważniejsze żeby dziecko urodziło się zdrowe i silne :-) resztę jakoś przetrwam. Najwyżej mocniej zacisnę zęby :-)
 
A moj stary sie smieje ze fiksuje,nie znamy płci i nie moge sie skupic na wyprawce,nieraz cos tak kupie,o dzis uprałam pare ubranek ale zeby tak na full to nie da rady.Wóżek musze uprac,łózeczko pomalowac,niby tyle czasu a to raz dwa zleci.

Za to szaleje z rzeczami dla siebie.
W niedziele kupiłam bluzke i spudnice,wczoraj sukienke i spodnice,stanik,jutro mam plan kupic buty.

Ale w niedziele chyba wybiore sie juz kupie pizamy do szpitala i jakis recznik,ciapów chyba nie bede brała,mam klapki gumowe wiec starcza.
 
reklama
Hej.Mnie tez ruszyla historia tej 3-latki. Pamietam ze z dwa lata temu byla podobna historia ale nie w Polsce. U mnie woda w basenie nalana ogrzewa sie ale okazalo sie ze na dnie jest dziurka wiec bedzie trzena ja zlac zakleic dziurke i wlac nowa. Normalnie smiac mi sie chce bo szwagier z mezem chodzili dogladali jak sie napelnial( a mamy taki duzy ze napelnia sie caly dzien) i co ja wyszlam na podworko to widzialam dziure i bylo zzlewanie wody ponizej dziury zaklejanie i odnowa. Jak sie pytalam dlaczego tutaj jest kaluza to ze ziemia krzywa ze przeciez zlewali wode i sie zebralo. Tylko ze w taka pogode powinna szybko wyschnac, wiec wczoraj przyjzalam sie dnu w tym miejsscu i znalazlam winowajce... Oczywiscie jak rozejrzalam sie po calym dnie okazalo sie ze nie uprzatneli terenu pod pasenem i byl kamien wielkosci piesci... Co roku ten basen mi nerwow napsuje bo wydalam kupe kasy na niego najrzadziej sie kapie a mam z nim najwiecej roboty bo niektorym nie przeszkadza czy woda jest brazowa czy zielona czy cos w niej plywa, tylko mi. Postanowilam ze w tym roku palczem nie kiwne przy basenie, nie chce miec stycznosci z chemia, poza tym czyszczenie jego tez wymaga wysilku. Przepraszam ale musialam to z siebie wyrzucic i sie komus wyzalic.Ja usg polowkowe mam 16.06 i mam nadzieje dowiedziec sie kto we mnie mieszka. Po cichu mysle ze chlopak. W przyszlym miesiacu mam w lanach aby maz odmalowal pokoj i wtedy bede mogla zaczac szalec z szykowaniem rzeczy dla maluszka, pranie prasowanie itp.Trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry