reklama

Październik 2014

reklama
krotusia - dlatego ja wybrałam przewijak na łóżeczko i przesuwałam go na środek, to jakby spadł to tylko do łóżeczka, ale od 10-go miesiąca już zniosłam go na podłogę bo za bardzo się Szymek rzucał, no i ja już w ciąży byłam i podnosić go nie chciałam. Oj nigdy nie mówi nigdy...:tak:, nie wiesz ile takie dzieciaczki mają siły i jak szybkie i nieprzewidywalne są;-).


judy - spontaniczne wypady najlepsze, tylko wykupcie dobre ubezpieczenie i sprawdźcie gdzie szpital w razie czego:tak:


katinka - cieszę się Twoim szczęściem, a na długo wraca?


gnagna - potwierdzam, dzieci są nieprzewidywalne. Ja się nigdy nie zapierałam, że Szymek nie spadnie z łóżka, zastanawiałam się tylko kiedy, bo wiedziałam, że to kwestia czasu:-D
 
Pscolka, jeszcze nie wiem ;) tzn wiem tyle ile zaobserwowalam u kolezanek, oczywiscie wszystko wyjdzie w praniu, jak sie okaze, ze syna musialabym pasami jak w szpitalach przywiazywac to jasne, ze wyglupiac sie nie bede i zejde do parteru, ale jesli sie da bez kombinowania na dywanie to bede przeszczesliwa :)
 
Ja pzrewijaka jednak nie kupuje.
Kupie podkłądy jednorazowe i mam pzrewijak w torbie wyjmowany.
Wystarczy;-)
Ja mam kołyske wiec nie mam gdzie polozyc a na stolik czy komode nie mam miejsca.

Kurde ile razy mi Aga spadłą z łózka,Raz spadłą jak wyszłąm na papierosa,kiedys spadłą jak ja spałąm i sie zaklinowała,musiałm łózko odsuwac,ale ona była tym bardzo ubawiona. A ile razy z roweru,krzesła i bóg wie czego.
Z czasem człowiek robi sie bardziej przewidujący.

Wróciłam ze sklepu,byłam po zapas lodów;-0
 
Ja miałam przewijak na łóżko i nie używałam bo po prostu wygodniej było młodego przewinąć na łóżku na podkładzie;)

Krotusia jeśli chodzi o wzmożoną uwagę przy dziecku to ciężko - trzeba mieć umysł szachisty i wyprzedzać kilka ruchów "przeciwnika" (czytaj dziecia) do przodu:-D Niektórych sytuacji nie da się uniknąć... No ale też nie mówimy o bezmyślnym zaniedbaniu typu zostawienie otwartego okna w mieszkaniu na 10 piętrze przy dwulatku:sorry2:
 
katinka - to super, to oby udało się Wam w Polsce:tak:


kotulcia - to musisz mieć dobry kręgosłup, mnie to od razu po takim przewijaniu boli, więc jak jestem gdzieś poza domem to przewijanie jest dla mnie torturą. U rodziny, jak się da, to przewijam na stole:-D
 
Pscolka- mam duńskie ubezpieczenie europejskie i ono wiele pokrywa choć zastanawiam sie czy pobyt w szpitalu ma jakis limit dni itp oraz co z transportem ... Jutro zadzwonię i dopytam to zdecydujemy czy dokupić cos chociaż by tylko dla mnie. Fajnie ze gdzieś sie wyrwiemy bo mamy ostatnio wiele na głowach i odpoczynek sie przyda. My kupujemy komodę z przewijakiem mam nadzieje ze sie sprawdzi.
 
Zainspirowana Wasza dyskusją o przewijakach zaczęłam zastanawiać sie jak to u nas zorganizować. Nie mam doświadczenia i jakoś nie mogę sobie tego zwizualizowac. Jeśli przewijak na lozeczku to gdzie te upchac te tony niezbędnych akcesoriow, które muszą być pod ręką ? Jeśli na komodzie to czy przewijak sie zmieści? Wydaje mi sie być dużo głębszy niż moja komoda. Przecież nie będzie zwisal. Ale wszystko byłoby pod ręką... Nie wiem czy nie postawić na podklady na pierwsze dni i liczyć ze jak przyjdzie co do czego to będę madrzejsza? Z kąpielą jeszcze gorzej.... Schylac sie nad wanna? We dwoje sie nie zmiescimy bo jest narozna. Na ubikacji stawiać wanienke? Za nisko i ciasno. W salonie na blacie kuchennym lub stole? A przeciągu? I gdzie trzymać akcesroria....koszmar.
Tak sobie myślę, ze jak to przeczytam w listopadzie to padne ze smiechu. Ale na razie jest mi wcale nie do śmiechu.
 
reklama
Ja planuje wanne z nozkami kupic, a ze zima ogrzewamy mieszkanie klima a w lazience nie ma, to zapewne beda kapiele w salonie, bedzie smiesznie, ale mysle, ze damy rade :) aaa no i jak bedzie stac na srodku salonu to pewnie bedziemy uskuteczniac dwuosobowe konsylium kapielowe, ja z jednej, maz z drugiej strony ;)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry