rjoanka - ja mam przewijak na łóżeczku, a na wyciągnięcie prawej ręki półkę wiszącą z pieluszkami i duperelkami, a na ziemi komodę z ubrankami i na niej krem do pupy, woda i gaziki do przemywania. Teraz jak Szymka na podłodze przewijam to też z komody sięgam. W łazience przewijak kładziemy na pralce, a u teściów na sedesie, ale to fakt jest za nisko i bardziej chybotliwie. A ostatnio jak byliśmy u rodziny to wycieraliśmy Szymka na podłodze, położyliśmy kilka razy złożoną matę piknikową, jakoś trzeba było sobie radzić

. Do wanny wstawialiśmy miskę odwróconą do góry dnem, dzięki temu wanienka była wyżej, tak akurat.
krotusia - u nas wystarczyło, że ja wzięłam prysznic zanim M kąpał Szymka i już w łazience było ciepło
marrika - my od 2,5 miesiąca obniżaliśmy stopniowo temperaturę wody, żeby przyzwyczaić do basenu, musieliśmy zejść do 32 stopni, ale to na szczęście lato było. Mateusz będzie miał gorzej bo zima będzie
garmalka - ja naprawdę polecam tą wanienkę (kupiliśmy używaną i wyszorowali), bo oszczędza plecy. Szymek jak już miał 2 m-ce to nie trzeba go było podtrzymywać, a jak dziecko urodzi się wysokie to myślę, że i wcześniej można je po prostu położyć. Tylko ona jest spora i u nas do dna wanny nie sięgała (mamy wannę 70-tkę, a do tego jeszcze profilowaną tj. zwężaną), ale tak jak pisałam wyżej podkładaliśmy miskę i było stabilne

.
U mnie kolejna fatalna noc, muszę jakoś wygospodarować czas na drzemkę
