MonaG wierz mi że CC to też nic przyjemnego, dla mnie to była pierwsza operacja i byłam w szoku że tak boli....Fakt że teraz po 7 latach nie ma śladu oprócz lekkiej kreski nad spojeniem łonowym ale sama na własne życzenie w życiu bym się nie zdecydowała. Chyba że coś zagrażałoby dziecku -wtedy nie ma dyskusji. Ja już pisalam tutaj że mam dylemat, bo z racji wcześniejszego CC (córce podczas porodu SN zaczęło spadać tętno) teraz też mogą mi je zrobić. A ja nie wiem czy go chcę. Może jestem głupia ale póki co upieram sie przy SN. Mnie ból podczas skurczy nie przeraża, wiem że boli bo je miałam ale to jest coś co sie zapomina. Jedyne czego się boję to komplikacji przy SN jeśli chodzi o dziecko. No ale wiem że jak w pierwszym przypadku w razie W reakcja będzie szybka i nie będę się upierać przy SN;-)