Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja dzisiaj taka zadowolona byłam bo miałam mieć wizytę z ktg i usg , a dawno malutkiej nie oglądałam już . Podłączyli mnie do ktg poleżałam 10 min i awaria prądu i naprawiać będą ok. 3 h , a na następną wizytę dopiero na środę mnie zapisali :-(
Więc tak, musiałam zostać w szpitalu :-( na usg wszystko ok, niby nie widać sączenia wód ale jest rozwarcie na 0,5cm a nic nie było przecież!!!!!
Jestem zła, nie chce tu być , leżę na sali gdzie jest tak duszno, że nie ma czym oddychać, gorąco i chce mi się wyć
Do rana na 100% bo tu nie mają takich ambulatoryjnych przyjęć, musieli mnie przyjąć normalnie. Jeżeli będzie ok to rano będę chciała wyjść. To będzie długa noc. Jeden kompletnie nieprzygotowana aby tu być w sensie psychicznym :-) no i ogólnie torba uszykowana ale do porodu a nie do bycia tu. Nawet kubka nie mam...dobrze, że mąż w aucie miał wodę.
Lekarka mówiła, że może weekend nie tu czeka. Ale jeżeli będzie ok to będę chciała wyjść. Bo wiecie jak jest w szpitalu to też,dwa często trzymają żeby były 3 doby :-\
A mój mąż jaki przytomny, bo mi ładowarkę zabrał bo oczywiście nie miałam a bateria 30%....
No tak trochę za szybko, jeszcze te 2 tygodnie dobrze byłoby wytrzymać. Byłabym się rodzić teraz bez podania sterydów na płuca...
Ale na ktg jest ok póki co, a z tym rozwarciem to można i przenosić chyba?
I te wszystkie ciężarne śpią! To tak się da? :-) no od 23 śpią i chrapią, budzą się na pomiar tętna co 2h i dalej śpią!!!!? A ja wędruje po korytarzu :-) dobrze, że jest długi to mam po czym robić km! :-)