reklama

Pazdziernik 2016

Zuza powodzenia:)
My juz po ... No i szlak trafił moje plany na naturalny poród skończyło siecesarskim cięciem wczoraj i krwotokiem biedny żuczek dwa razy był owinięty pępowinom ale dochodzimy do siebie. Mały 4.200 i ciagle na cycu wisi:) czuje sie jak mleczna krowa bo nie moge sie z łóżka ruszać przez dreny wiec maz ubiera, przewija, dupsko myje i buja a ja tylko leżę i mleko produkuje, ale fajnie u meza takie zaangażowanie oglądać:)
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry