reklama

Pazdziernik 2016

reklama
Tola na 8-10 ja nie chce bo on mdleje ma widok krwi i w sytuacjach kryzysowych jakby widac po.nim stres, a mnie to denerwuje :) niech czeka na korytarzu. Oczywiscie na poczatku moze byc, ale jak dziecko zacznie wychodzic to won ;) tekila co bedziesz robic ?? Agnieszka podobno w niektorych szpitalach moga byc faceci przy cc
 
Wiktorka U biernackiego Rodzisz?

To może odwrotnie, bo chyba kryzysowa jest przed samym wyskokiem hahaha.
Ja miałabym plan taki cały czas sama a jak wyskakuje bąbel to sprawcę całego zamieszania zawolac, On się nie z orientuje co się dzieje, Ty też nie zauwazysz jego Towarzystwa.
Wiesz ze taki Towarzysz przebywa tylko przy wezgłowiu? Nie może zaglądać tam choćby bardzo chciał. :-)
 
reklama
W kwestii porodu, to ja też się wahałam czy brać chłopa czy nie. Zdecydowałam jednak, że będzie ze mną i to była najlepsza decyzja. Taka osoba, jest na posyłki, poda wodę, coś przyniesie. Poprowadzi. Ja rodziłam 32 godziny i od pewnego momentu mój stan był kiepski. On mnie mył pod prysznicem. Mało mówił ale czułam, że mam w nim oparcie. No i oczywiście facet musi stać za łóżkiem. Nie zagląda wam w krocze. My byliśmy umówieni, że jak tylko powiem, że ma wyjść, to wychodzi. Nie było takiej potrzeby.
Zakończyło się cesarką przy której nie był. Ale dziecko dostał po 5 minutach od zamknięcia drzwi, podczas gdy ja byłam szyta. Wiem, że co do zasady mężczyzna nie może być przy cesarce ale w niektórych szpitalach na planowanej cesarce może być. Nie wiem jak to jest u mnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry