P
patrysia*
Gość
WITAM:-)
KAYCI aleś mnie rozbawiła ostatni zdaniem o tej próchnicy

no tak to jest czasami dzieciaczki tak zrobia nam ze nie ma siły i trzeba poniekąd przekupić
Z pampersami jest cieżko ale trzeba być konsenkwentnym i uda się
ja oduczyłam picia nocnego wstawania Dominisia:-)
W tą sobotę tzn z soboty na niedzielę były w nocy płacze krzyki Dominisiowe a dlatego bo musiałam oduczyć picia nocnego bo przez to wstawał jak niemowlak i przez to ze pił tak dużo to i na kibelek latanie a nie raz zdarzyło się i przez sen w łóżko
Efekt uparcia mego nocnego jest taki że dziecię mi śpi pieknie całą noc i np.dzisiaj w nocy nad ranem o 6:30 obudził się po to abym go przytuliła i szedł dalej spać do 8:00:-)już wie ze w nocy się śpi a nie pije i to z BUTLI
teraz jak chce tego łyka to tylko i wyłacznie z bidonu w nocy i to go zniechęciło do picia nocnego
moje uparcie tłumaczenie skończyło się pieknym sukcesem:-)na dniu to już od dawna pije z bidonu czy kubka ale ta noc była zawsze koszmarna...dobrze czasami pobawić się w nianie pomimo że np.ta noc kiedy była nauką była niestety nieprzespana ale teraz super jest:-)
KAYCI aleś mnie rozbawiła ostatni zdaniem o tej próchnicy


no tak to jest czasami dzieciaczki tak zrobia nam ze nie ma siły i trzeba poniekąd przekupić
Z pampersami jest cieżko ale trzeba być konsenkwentnym i uda się
ja oduczyłam picia nocnego wstawania Dominisia:-)W tą sobotę tzn z soboty na niedzielę były w nocy płacze krzyki Dominisiowe a dlatego bo musiałam oduczyć picia nocnego bo przez to wstawał jak niemowlak i przez to ze pił tak dużo to i na kibelek latanie a nie raz zdarzyło się i przez sen w łóżko

Efekt uparcia mego nocnego jest taki że dziecię mi śpi pieknie całą noc i np.dzisiaj w nocy nad ranem o 6:30 obudził się po to abym go przytuliła i szedł dalej spać do 8:00:-)już wie ze w nocy się śpi a nie pije i to z BUTLI
teraz jak chce tego łyka to tylko i wyłacznie z bidonu w nocy i to go zniechęciło do picia nocnego
moje uparcie tłumaczenie skończyło się pieknym sukcesem:-)na dniu to już od dawna pije z bidonu czy kubka ale ta noc była zawsze koszmarna...dobrze czasami pobawić się w nianie pomimo że np.ta noc kiedy była nauką była niestety nieprzespana ale teraz super jest:-)
. Jak sie nic z nim nie dzialo i nie mial powodu do placzu nie reagowalam. Nie powiem zeby bylo latwo, bo czasami swiadkiem takiej sceny byla tesciowa i wtedy sie zaczynalo, ze jak mozna tak dziecko denerwowac, ze przeciez on jest maly i nie rozumie, ze trzeba ustapic, bo az sie zanosi od placzu i tam takie inne bzdety! Ja zawsze tlumaczylam, ze on w koncu zrozumie, iz placzem i wrzaskiem nic nie zdziala, ze lepiej byc grzecznym, bo wtedy sie nim interesuje. Takie awantury trwaly moze z miesiac, ale poskutkowalo, bo mlody nigdy nie robi scen, ani w domu, ani w sklepie czy na ulicy (a czasami, az wspolczuje mamom, ktore nie moga sobie poradzic z dzieckiem w sklepie, bo on chce i koniec). Teraz tesciowa przyznaje mi racje, ale wiem ze bylo jej ciezko patrzec na placzace dziecko wiec ja rozumie, ze sie martwila. Na szczescie moja tesciowka to super babeczka - a jak wasze przyszywane mamy? macie dobre relacje z tesciami?
.
Nie muszę chyba pisać, że dużo czasu spędza u mamusi na rękach. 

nie bawił się nimi budując a rzucając bo szczerze nie za fajnie budować mu sz ło woli te większe i tego dokupiłam gdzie teraz dziecko bawi się buduje wieże itp.:-)i nie zamierzam kupować tych lego dla mnie są beznadziejne i nie dość jeszcze ze Alanek je brał do buzi to był niezły bałagan i do dzisiaj znajde jeszcze jakąś częśc
niech podrosną mają te 6 lat wtedy się może kupi jak obaj dzieciaczki zaczną się nimi lepiej bawić no i żeby mieli checi bo Dominiś jest z nimi na NIE
... no prawie 3
)i że ma M mnie częsciej zabierać gdzieś:-)bardzo się cieszę bo ja tak wcześniej nie chciałam się cioci zwalać i teraz tak dałam bo jednak wiedziałam co będę miała za kongo w tej restauracji tznnic bym nie miała