efika
Fanka BB :)
Czesc Dziewczyny. To co Wy za kolezanki macie
? Lepiej unikac takich osob bo tylko mozna dola albo nerwa zalapac! Ja wychodze z zalozenia ze buty dla dziecka maja byc porzadne - to inwestycja w jego nozke. Nie jest dla mnie istotne czy sa firmowe, czy sa drogie. Maja byc zdrowe. I tu prosty przyklad - kupilam mlodemu Bartki za ponad 100 i sa tragiczne, a do domu kupilam mu Befado (ze skorzana profilowana wkladka) za mniej niz 50zl i sa o niebo lepsze od tamtych! Jesli chodzi o zdrowie dziecka to dobrze wiem ze nie ma nic wazniejszego! Moj przez pierwsze pol roku ciagle chorowal i lezalam z nim w szpitalu kilka razy. To bylo bardzo przykre, ale nie widze sensu wszedzie o tym trabic, wolalabym zapomniec ale sie nie da. Kuba jako wczesniak rozwijal sie wolniej niz jego rowiesnicy, ale dzieki cwiczeniom nadgonil zaleglosci a nawet niektore dzieci przegonil i jestem z tego dumna! Generalnie unikam osob ktore porownuja moje dziecko ze swoim, doputyja sie czy umie juz to czy tamto. Rozumiem ze kazdy chce "popiescic" swoje ego i ambicja napedza swiat, ale zdrowa ambicja a nie chore mamuski!
? Lepiej unikac takich osob bo tylko mozna dola albo nerwa zalapac! Ja wychodze z zalozenia ze buty dla dziecka maja byc porzadne - to inwestycja w jego nozke. Nie jest dla mnie istotne czy sa firmowe, czy sa drogie. Maja byc zdrowe. I tu prosty przyklad - kupilam mlodemu Bartki za ponad 100 i sa tragiczne, a do domu kupilam mu Befado (ze skorzana profilowana wkladka) za mniej niz 50zl i sa o niebo lepsze od tamtych! Jesli chodzi o zdrowie dziecka to dobrze wiem ze nie ma nic wazniejszego! Moj przez pierwsze pol roku ciagle chorowal i lezalam z nim w szpitalu kilka razy. To bylo bardzo przykre, ale nie widze sensu wszedzie o tym trabic, wolalabym zapomniec ale sie nie da. Kuba jako wczesniak rozwijal sie wolniej niz jego rowiesnicy, ale dzieki cwiczeniom nadgonil zaleglosci a nawet niektore dzieci przegonil i jestem z tego dumna! Generalnie unikam osob ktore porownuja moje dziecko ze swoim, doputyja sie czy umie juz to czy tamto. Rozumiem ze kazdy chce "popiescic" swoje ego i ambicja napedza swiat, ale zdrowa ambicja a nie chore mamuski!
Macie juz jakies doswiadczenie w tej sprawie? Milej nocki.
, bo trochę się bałam łóżka, tym bardziej że mały w nocy "wędruje" do nas i strasznie się kręci...a tak jest ok.:-) Co do tych koleżanek to myślę, że po prostu nie rozmawiać o dzieciach - jeżeli to jakaś bliższa, długoletnia przyjaciółka, to łatwiej. Gorzej jeśli to kumpela "od spacerów z dzieckiem" wtedy chyba się nie da uniknąć tematu
. Wlasnie o te "wedrowanie" sie boje. Teraz po kapaniu czytam mu bajeczke, robie pa pa i zostawiam go a on ladnie zasypia. Czasami kilka razy musze jeszcze do niego pojsc bo mnie wola, a jak bedzie mogl wyjsc ze zwyklego lozeczka to bedzie pewnie zabawa dla niego



