guzik82
Zaangażowana w BB
Dagisu ciężki temat z tymi facetami. Może on też ma jakąś deprechę przedporodową i dlatego tak reaguje. Pewnie też go stres zjada. Myślę, że jak już Wasza dzidzia przyjdzie na świat to mężuś dostanie skrzydeł i nowy ładunek pozytywnej energii, zobaczysz że tak będzie. Jedni faceci są mniej a drudzy bardziej wylewni. Ja wiem, że mój strasznie wewnętrznie przeżywa tą naszą ciąże, bo jest rehabilitantem i wiele w życiu już widział. I wiem, że się martwi od tej strony medycznej, żeby mała była zdrowa, żeby żadnych powikłań nie było itd. Ale też mnie wkurza czasami, szczególnie jak przychodzi z pracy i jest zmęczony żeby np. umyć podłogę, a na trening siatkówki zawsze ma siłę i ochotę.