reklama

Październikowe Mamy 2010

Dagisu ciężki temat z tymi facetami. Może on też ma jakąś deprechę przedporodową i dlatego tak reaguje. Pewnie też go stres zjada. Myślę, że jak już Wasza dzidzia przyjdzie na świat to mężuś dostanie skrzydeł i nowy ładunek pozytywnej energii, zobaczysz że tak będzie. Jedni faceci są mniej a drudzy bardziej wylewni. Ja wiem, że mój strasznie wewnętrznie przeżywa tą naszą ciąże, bo jest rehabilitantem i wiele w życiu już widział. I wiem, że się martwi od tej strony medycznej, żeby mała była zdrowa, żeby żadnych powikłań nie było itd. Ale też mnie wkurza czasami, szczególnie jak przychodzi z pracy i jest zmęczony żeby np. umyć podłogę, a na trening siatkówki zawsze ma siłę i ochotę.
 
reklama
Malutka słyszałam własnie że pogoda ma sie skaszanić strasznie i własnie rano pokazałam M 3 kombinezony - wariant light dość gruby ale bawełniany który ma spakowany, do tego wariant grubszy z takiego jakby "misia" i jeszcze mu pokazałam w której szufladzie jest taki mega gruby typowo zimowy ten ostatnio kupiony bo jak usłyszałam o tym -20 w drugiej połowie października i -30 w listopadzie to z lekka zwątpiłam...aczkolwiek mam ambitny plan (tylko nie wiem co na to moje dziecie), że na nastepny weekend wracamy razem do domu :)

Kasis co do ruchów płodu to wazny jest wzorzec jaki był do tej pory, jak nie zwracałas na to uwagi to teraz będzie ciężko.
Tu jest taka karta http://www.medforum.com.pl/upload/edytor/mf_table/karta%20obserwacji%20ruchow%20plodu.gif
Liczysz tylko wyraźne konkretne ruchy:silne kopniaki, wyraźne przesunięcia itp, nie liczysz czkawki ani ruchów mało wyraźnych, zaczynasz o godz. 9:00 rano i na karcie zaznaczasz godzine o której odnotowałaś dziesiaty wyraźny ruch, powinien Ci wyjść wzorzec w którym ten dziesiaty ruch będzie kazdego dnia w mniej więcej tej samej godzinie, spore odstepstwo jest sygnałem ze coś może byc nie tak, jeśli np maluch te 10 ruchów zawsze robi to 13:00 nagle któregos dnia jest 16:00 a on sie ruszył porządnie tylko 3 razy to trzeba sie tematem zainteresować. Podobnie jeśli nagle zacznie ruszać się nadzwyczaj dużo, taka jakby "panika" to sygnał żeby jechać na IP i to w miare szybko, jak od 9:00 do 21:00 nie zrobi tych 10 ruchów wyraźnych to o 21:00 wsiadasz w samochód i jedziesz na IP. Poza tym w sytuacji owinięcia pępowiną 6 godzin bez ruchów tez jest wskazaniem zeby jechać na IP.
 
uuuu widze ,ze temat "faceci" na tapecie :-). Ehhhh, o nich to mozna ksiazkę napisac.
generalnie to ja mam jedno zdanie - oni są z kosmosu i tak troche trzeba ich traktowac.
Dagisu nie ma sensu sie denerwowac ,ze facet Cie nie rozumie lepiej poprostu sie z tym pogodzic. Masz przeciez nas :-) Jestem pewna ,ze chce jak najlepiej i z tego co piszesz , to on się stara ... tylko niestety na swój "kosmiczny" sposób. Dla niego to wszystko też stres i jeszcze ten pośpiech zeby zdązyc przed porodem z tym remontem , a Ty mu jeszcze zmiany jakies wprowadzasz. Dla faceta to stanowczo za duzo. Bądź silna.

Co do tej pogody , to weźcie nie załamujcie , ze tak zimno ma byc juz pod koniec października?! kurcze a tak mialam nadzieje ,ze pospaceruję jeszcze z tym moim malcem (o ile wogole kiedys go urodzę - bo jemu to sie nie spieszy).
 
Co do tej pogody , to weźcie nie załamujcie , ze tak zimno ma byc juz pod koniec października?! kurcze a tak mialam nadzieje ,ze pospaceruję jeszcze z tym moim malcem (o ile wogole kiedys go urodzę - bo jemu to sie nie spieszy).

Ja te prognozy biore pod uwage - w sensie jestem gotowa wyprawkowo na takie anomalie ale juz tyle razy straszyli i nic z tego nie wyszło ze mam cichą nadzieje na złotą polską jesień i w październiku i w listopadzie (chociaż w części), też sie nastawiam ze troche z małym jeszcze w jesiennym słonku pospacerujemy i musi być chociaż kilka ładnych dni - musi innej opcji nie ma.

Podobnie jak nie biore pod uwage zadnego baby blues, juz zapowiedziałam przyjaciólce ze jakbym zaczęła skowyczec to ma mna wstrząsnąć, mój M powiedział tylko miedzy wierszami "nie miej TEGO" na co odpowiedziałam ze nie zamierzam a nawet jesli to szczyt przypada na 3 dobe wiec bede jeszcze w szpitalu to chociaż jego ominie :)
 
Sprobuj na olej albo maslo, do skutku, bo potem moze byc nieciekawie.Zatamuje ci krazenie albo cos i bedzie problem!
dzięki, ale już chyba wszystkiego próbowałam :-( zawsze muszę mieć jakiś problem :-(

malutka mi też nie puchły dłonie ani nogi, dopiero od jakiegoś tygodnia... więc też myślałam, że mogę nosić biżuterię spokojnie :-( a zimna też nie cierpię
 
Mnie wzięła chyba jakaś deprecha "przed porodowa"...
Od niedzieli nie wyszłam z domu. Kompletnie nie mam ochoty nawet nosa wystawić. Pół dnia spędzam w łóżku albo przez komputerem w piżamie.
Nawet do tego porodu mi się tak strasznie nie śpieszy jak ostatnio mówiłam.
Gdy nie wezmę hydroxyzinum to nie da się ze mną wytrzymać, na zmianę ryczę i się denerwuję i drę o wszystko.
A mój facet mnie dobija totalnie, czasami się zastanawiam jak mogłam się w nim zakochać...?! Love is blindness...
 
Ja sie wlasnie obudzilam. Spalam 1.5 godziny. Troche sie lepiej czuje, opuchlizna troche zlazla z nog, stop i dloni, ale wciaz nie do konca. Glowa juz nie boli. Jak mi sie jeszcze raz tak zdarzy, to dzwonie do mojej poloznej.

A tereaz dzwonie do szpitala zobaczyc, czy juz wyznaczyli termin cesarki.
 
Lolisza ja to mam chyba teraz baby bluesa:( bo martwię się masakrycznie. Myślę, że mi to przejdzie dopiero jak się mała urodzi i będę wiedzieć, że z nią wszystko ok. Mój B wczoraj powiedział, że ktoś kto wymyślił hasło, że "9 miesięcy ciąży to najpiękniejszy okres w życiu kobiety" to chyba na głowę upadł, bo dla niego to najbardziej stresujące 9 miesięcy życia. I chyba ma rację;/
 
reklama
Natolin to może przy okazji coś sobie kup na poprawę humoru. :)

Onesmile daj znać jak już poznasz datę cc.

Ja na szczęście w tej ciąży nie miewam humorków (może ze 2x się zdarzyło) i jakoś staram się nie martwić za dużo.

10.10.10 się zbliża. Ciekawe której maluszek sobie ją wybierze. :)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry