WITAM SIE Z POLUDNIA,
Co do tych nieszczesnych smokow i mitow z nim zwiazanych to, Efa: uparcie bede twierdzic, ze smok pomaga i ze podany w awaryjnyvh sytuacjach krzywdy nie zrobi.Krzywe zeby ma sie glownie po rodzicach, nie smoku. Ja smoka nie zulam, a krzywusy mialam straszne i latami do ortodonty chodzilam. Poza tym przestrzegam przed bezkrytycznym sluchaniem 'ekspertow', bo to TWOJE dziecko i to TY je znasz najlepiej i wiesz,czego potrzebuje. Polozne, pediatrzy, neonatolodzy moga jedynie zasugerowac, ale pamietaj, ze to sa tylko ludzie, a kazde dziecko jest inne. I rowniez uwazam, ze to skok rozwojowy. A do butelki, ani sztucznego nie namawialam, musialas mnie zle zrozumiec.
Ida - TY to masz nosa :-) Od razu Tracy wyniuchalas :-) Ja Tracy bardzo cenie, daje madre rady, ale tak jak powiedzialam wyzej, kazda porade trzeba brac na lekko i nie stosowac sie do kazdej sugestii, bo kazdy maluch inaczej reaguje.
Ja karmie czesciowo na zadanie, a czesciowo nie. To znaczy uregulowalismy Malego troche,zeby jadl co 2-3 godziny, ale to nie zawsze dziala i czasem jest glodny czesciej i wtedy oczywiscie karmie. Generalnie wyznaje zasade umiarkowania we wszystkim i nie popadania w zadne skrajnosci, bo one nigdy nie sluza.
mala mi- gratuluje dobrych wiesci.
margerrita - gratuluje.
U nas napadalo sniegu :-) i wlasnie tata poszedl z Malym na spacer, a ja sie doje i pisze do Was. Zaraz tez sie zbieram i jedziemy sobie do centrum handlowego na zakupy, bo Malemu ciepla czpke musze kupic, a sobie drugi cyckonosz do karmienia :-) W ogole pogoda jak z bajki - slonce, snieg, blekitne niebo i zyc sie chce:-) Zycze wszystkim milego dnia!