reklama

Październikowe Mamy 2010

SUGAR-piękny suwaczek:)
ONESMILE-biedulko, dobrze że już w miarę ok z tymi piersiami:)
ULISIA-super z ta pracą :)
DOBRANOCKA-jakie pyszności:)
A my dziś po spacerku,powystawiałam dziś na allegro rzeczy po Gabi-bo więcej dzieci nie planujemy.Dwie córki nam starczą.
jeszcze troszkę i muszę jechać po starszą córkę do przedszkola-jakoś te dni mi za szybko uciekają:)
Pozdrawiam wszystkie mamuśki.
 
reklama
onesmile ja na razie karmię twardo, co ciekawe od 2 dni nieświadoma piję miętę i jakoś nic mi nie zatrzymała.
Wiem, że karmiąc nie wolno się odchudzać, ale to nie znaczy, że muszę dalej żreć tony Prince Polo i bułek z majonezem.
Na razie przejdę na zdrową dietę, nie odchudzającą, ale zdrową- samo się schudnie + ruch po 12 tyg.
 
Robię urodzinki dla męża (40 lat - dzisiaj kończy!!), w zeszłym roku menu wyglądało tak:
dobrze, że mój tego nie widzi, bo już kompletnie by stwierdził, że ja to nic nie robię...
natuś, daj mi namiary na swojego męża to go do pionu postawię i przywołam do porządku!!!!!!!
hihi, dzięki, nim to rzeczywiście chyba trzeba się zająć...
brrr jak zimno, kolejny dzien bez spacerku:( Chyba dopiero na wiosne wyjdziemy:)) i po co byl ten wozek?:)
to Wy w ogóle nie wychodzicie?
sugar bułka z majonezem... ale mi smaka narobiłaś...
 
onesmile ja na razie karmię twardo, co ciekawe od 2 dni nieświadoma piję miętę i jakoś nic mi nie zatrzymała.
Wiem, że karmiąc nie wolno się odchudzać, ale to nie znaczy, że muszę dalej żreć tony Prince Polo i bułek z majonezem.
Na razie przejdę na zdrową dietę, nie odchudzającą, ale zdrową- samo się schudnie + ruch po 12 tyg.

Ja tez od wczoraj na zdrowej diecie. Nie zre juz czekolady, ani ciasta czekoladowego, ani ton pieczywa bialego, ani pizzy, ani innych tlustych i ciezkostrawnych rzeczy. Dzis na obiad jajko sadzone i ziemniaki z koperkiem. Potem jakies jablko i wieczorem pieczywo chrupkie z wedlina. I moze tez wkoncu bol zoladka przejdzie.
 
Brrr.. a ja właśnie wcinam tort węgierski... Urodzinowy ma sie rozumieć - mam wymówkę żeby jeść ;-) Kiedys po prostu nie lubiłam słodyczy, do tortu nikt by mnie nie zmusił (tylko robiłam, nie jadłam!)
Już prawie nie karmię to sie nie dziwię że nie chudnę :-(
 
Dzięki dziewczyny za życzenia zdrowia. Dla całej rodziny przydałoby się, bo każdy w mniejszym lub większym stopniu chory.
Onesmile a dlaczego teraz ograniczasz karmienia? Ja jak kończyłam karmić syna to z jednego karmienia na tydzień rezygnowałam i w miarę gładko poszło.
 
reklama
Dziewczyny, prawdziwą mistrzynią tortów jest moja siostra - spójrzcie (ma na takie zabawy czas przy trójce malutkich dziewczynek!)

12.jpg 1.jpg 5.jpg 11.jpg 8.jpg 6.jpg 9.jpg 3.jpg 10.jpg 2.jpg

Łatwo sie domysleć które były na wieczór panieński i kawalerski :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry