dobranocka
podwójna październikówka!
Ja do pracy mam wracać we wrześniu,nie chcę jeszcze wracać,ponieważ mały nie będzie miał jeszcze roczku a do żłobka go nie oddam! Mój mąż już mi powiedział wprost,że mam wracać i koniec,bo mnie w 100% utrzymywać nie będzie,takiego mam kochanego mężaszkoda gadać
Dużo zdrówka wszystkim życzę!!
Jest na to rada - kolejne dziecko :-)
Ja bym nie miała nic przeciwko, choć finansowo to lipa jesteśmy (nie zdążyłam znaleźć pracy!!) - też się wkręciłam w kurę domową i matkę polkę. To znaczy gosposią zawsze byłam, ale macierzyństwo tez mnie kręci. Fajnie tak w domku z maluszkiem! I wcale nie ma syndromu czterech ścian - wręcz przeciwnie: jak się najeździmy (jak wczoraj) po rodzicach, teściach, znajomych, to kolejnego dnia (dzisiaj) nie mam ochoty nawet nosa z domu wystawiać! Bo odpoczywam :-)
A tak poza tym - pisałam że od dzisiaj jestem zapisana na fitness. Przez dwa miesiace mam chodzić na rózne zajecia, jakie chcę, a potem zdecydować się co mi najbardziej pasuje. No i tak czekałam na dzisiejsze ćwiczenia jak wariatka, a tu rozłożyłam się TOTALNIE! Gile do pasa, głowa pęka, gardło boli... No i chyba ścigamy się z Małą która głośniej kaszlnie czy więcej razy kichnie - MASAKRA. Czeka mnie wyrko dzisiaj a nie gimnastyka. Ale nic to, zawsze mogę sobie tu z Wami posiedzieć ;-)
PS
PATRZCIE NA MÓJ SUWACZEK! Justyna ma równe 6 kilo i 60 cm wzrostu.
Ostatnia edycja:
szkoda gadać
żebym ja tylko się dzieckiem zajmowała i w internecie siedziała