reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Justyna dzisiaj strzeliła taki numer ze aż sie toczyliśmy ze smiechu: przyjechaliśmy do moich rodziców na obiad. W progu przekazałam dziecia mamie i poszłam się rozbierać z kurtek butów itd. Po chwili tato przejął Justynę. A ta odgięła się do tyłu, przeanalizowała oczy, buzię, wąsy, zmierzyła wzrokiem całą twarz dziadzia u którego była na rękach, przemyślała sprawę, po czym zrobiła usta w podkówkę i jak nie zawyjeeeeeee! Wrzask jakby ją ze skóry obdzierali :))))))))) A my w śmiech! Bo rozbroiło nas te jej logistyczne i analityczne spojrzenie. A ona tak się zdziwila naszym smiechem ze przestała płakać :-)
 
hehe, no juz teraz tak bedzie , ze dzieci beda sobie juz wybieraly kto im pasuje ,a kto nie. Moj ostatnio sie smial do mojego taty , ktory mial wlasnie na nosie okulary , a znów nie spodobal mu sie glos mojej tesciowej.
 
happybeti, Silve, mona6061 ślicznie Wam dziękuję za głosiki w konkursie, a szczególnie za pozostawienie miłego komentarza. Strasznie fajnie się poczułam jak to przeczytałam :-)

ja już zmykam spać. dobranoc! :-)
 
Witam wszystkie mamy z rana- co tu taka cisza?
A my już na nogach -to znaczy się ja -Gabi jeszcze śpi.A ja wstałam bo musiałam Kamilę odstawić do przedszkola.
A teraz siedzę piję kawkę i nadrabiam forum Buziaki:);-)
 
reklama
Ja tez witam się z rana ale już po porannej kawusi. Smyk jeszcze śpi więc ja już wszystko w domu ogarnęłam (siebie też) i chyba jak Krzyś się obudzi i zje to pójdziemy na spacer. Trochę wcześnie ale potem może się rozpadać i będzie po spacerze, a na pocztę muszę pójść wysłać mojej bratanicy bajkę "Zaplątani" normalnie moje dziecko się w niej zakochało i mnie też zaraziło :) :) .
Pozdrawiam i miłego dnia życzę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry